748 wyników w czasie 3 879 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: jeżeli nie lubisz mieszania z owocami...

a, wiem, które sałaty masz na myśli. Widziałam je ostatnio (w Stokrotce, ajakże), i nie kupiłam. Głupia ja

Re: Seler polecany szczególnie dla mężczyzn

mamalgosia napisała: >Oooo! Zaniemówiłam Surówki robi się bardzo łatwo. Nie przypali się to to, nie zrobi zakalec. Wrzuca się do maszyny i w minutę jest gotowa, nawet moje dzieci robią. Dziwi mnie, że tylu mężczyzn nie tknie selera. Moim zdaniem, powinni wykupić ze wszystkich

Re: Jak mi się nie chce....

nielubianych czynnosciach, bo nie będzie umiało sobie powiedzieć - nie zawsze muszę wszystko. Jestem za tym, zeby wychowywać dziecko w umiarze - pomiedzy poczuciem obowiazku a pozwoleniem sobie na zrezygnowanie z robienia czegos, co nie jest absolutnie konieczne, albo szczególnie znienawidzone. Może

Re: Jak mi się nie chce....

moja Średnia tak ma. Przyznam, że to jej " nie chce mi się dzisiaj" rozbraja mnie bardzo :)))) Uważam, że jest w tym przynajmniej szczerość ( a nie - główka mnie boli, miałam dużo lekcji, zmęczona jestem). Lubię, jak nazywają coś po imieniu. Traktuję takie oświadczenie, jak wstęp do rozmowy

Gdzie nikt nie widzi a prawo nie działa

realizowała pomysły liderów, nikt nie potrafił zaprotestować, powiadomić dorosłych. Świat taki sam jak opisany przez Goldinga we "Władcy much" lub "Jądrze ciemności" Josepha Conrada. Pierwotna dżungla w Kongo, tropikalna wyspa u Goldinga, opuszczona budowa, piwnica lub podwórko stanowią przestrzeń

Re: Wojtek, czyli o "walce z dyskryminacja"

Alez Ismo, 20 czy 30 lat temu (a do pewnego stopnia pewnie i 10 lat temu) rodzice dowiadywali sie o tym ze dziecko ma zespol Downa po porodzie. Wiec aborcja z tego powodu po prostu nie istniala (lub byla marginalna). Co nie znaczy ze te matki nie zdecydowalyby sie na nia gdyby wiedzialy

Zdjęcia:

Re: Szukajcie dobra, a nie zła...

Po pierwsze: czym jest potępienie? Według mnie jest to życie pośmiertne bez Boga. Czyli niekoniecznie dla tych, którzy "szukają zła", ale po prostu dla tych, którzy nie chcą spędzić wieczności z Bogiem. Bo Go nie lubią, nie zależy im na Nim, nie chcą z Nim być... Bóg nie przymusza. Po

Re: Szukajcie dobra, a nie zła...

teatru, by go widzieli. B zagląda za dekolt młodej opiekunce swojego dziecka, a ta jego żona taka głupia nie widzi co się dzieje. C ma rozwydrzone bachory. Wszyscy posłowie kradną. Na ustawie antyaborcyjnej najbardziej zależy ginekologom, bo ceny zabiegów wzrosną, dzisiejsza młodzież jest gorsza

Re: drażnią mnie bliźni:(

Mamalgosiu kochana, bliźnich masz kochać, nie musisz lubić:-) A z lubieniem to jest tak jak z przypływami i odpływami. A może to nie bliźni Ciebie drażnią, tylko ich zachowanie? Tego nie lubisz? Bo to jest różnica.

Re: drażnią mnie bliźni:(

mnie bliźni:), tylko o to, że były to osoby, których nie lubiłam - np szef mnie drażnił zawsze, no ale zalazł mi za skórę, było to jakoś usprawiedliwione. A teraz np fatalnie reaguję na jakieś drobiazgi u Kochanych Osób. I to mnie martwi Przecież to jest > choroba, a Ty tak naprawdę nie

Re: „Rz” grzmi: A czemu nie ma filmu

vitro lub wliczanie do średniej oceny z religii. Poważne osoby (widać, ze ładnie piszą) potrafią zestawiać ze sobą krew 170 000 zabitych tylko w jednym roku ludzi, gdzieś w Sudanie lub innym miejscu, ze sposobem liczenia średniej w Polsce. Co w tych ludziach siedzi, że ich umysł jest tak bardzo

Re: Tato czy kupisz mi skrzypce?

bardzo lubię tego Pana. Lubię na niego patrzeć, lubię słuchać jak mówi. Jest w nim jakiś pogodny spokój. A wiem, że złośliwy też potrafi być:) Ale ze ma taki wstręt do pięknego instrumentu, tego nie wiedziałam:)

"nie próbowałabym gdyby nie Bóg"

o, sion, to u mnie jest podobnie. Są sytuacje, w których bym nie próbowała, gdyby nie wiara. Próbować - w odniesieniu do osób kochających i kochanych - to prawdopodobnie robiłabym i gdyby Boga nie było. Ale w odniesieniu do nielubianych - raczej nie (choć jak zwykle nie wiem nic na pewno

Re: nie kim byśmy byli, tylko

. Odejście od wiary tez zazwyczaj jest procesem. A impuls, powodujący "olśnienie" moze nadejśc gdziekolwiek - jak u Lewisa... Nie mnie oceniac ani marnośc, ani siłę cudzej wiary i niewiary. > Tym bardziej nie ma takie gdybanie sensu, jeśli ktoś wierzy od zawsze lub też > nigdy nie wierzył

co mnie uderzyło

To płytkość. Spodziewałam się dramatów, przeżyć fundamentalnych, szarpaniny psychicznej, walki duszy, rozpaczy... A tutaj: winny jest proboszcz, który mnie rozpił/śledził/był chamem; seminarium zakłamane/zbyt uduchowione; rodzice namawiali/naciskali/płakali; kobiety dały odczuć

Re: nie;)

atrakcyjność tej > drugiej osoby. A ja się temu nie dziwię. W ogóle to niekoniecznie tak jest jak piszesz. Kwestia atrakcyjności lub nie jest b. subiektywna a wiadomo de gustibus... A z resztą co piszesz - to się zgodzę.

A tu katolicy przesadzili :((

wyznań zostały poważnie naruszone. Tak jak w komentarzu napisano - msza mogła być, ale przed lub po a nie jako punkt główny. Mnie jeszcze - jako katolika - jakoś oburza instumentalne wykorzystywanie mszy do interesów. :(

Re: Marsz ateistów

"państwowa" niechęć tylko za każdym razem niechęć konkretnej osoby. Też mi się zdarzyło jako dziecku usłyszeć, że moje słowo jest nic nie warte, bo skoro nie wierzę w Boga to jestem sama nic nie warta i nie mam kręgosłupa moralnego. A jednocześnie nie moi rodzice przyjmowali na obiadach zaprzyjaźnionego

1 2 3 4 5 6