Tak, pisałam, że nie narzekam na swoje finanse. Ale to jest też kwestia sytuacji - nie mam dzieci, nie mam kredytu - mogę wydawać na siebie. No i kwestia potrzeb oraz związanych z nimi wydatków - np. nie mam samochodu, nie jest mi potrzebny. Wolę wydać na weekend w Barcelonie czy na wyjście do
W przypadku szkoły w moim mieście, to mam wrażenie, że to coś jak z nauczycielami wf, co to graliby w Barcelonach i Realach, gdyby nie kontuzja małego palca w '78. A tak ogólnie, u nas nie ma szkół dla dzieci chcących tak po prostu grać, u nas są tylko szkoły dla przyszłych profesjonalnych muzyków
Czy ta laska urwała się z choinki? Większość znanych mi rodziców dostosowuje plany pod szkołę dzieci. Dodatkowo laska ma focha, że kalendarz rodziny ułożony jest pod mecze Barcelony. Tak jakby Robertinio na złość jej robił z harmonogramem męczy, podobnie córka ze szkoła. A jak jeszcze młodsza pójdzie
Mnie z kolei nie kręci kompletnie Europa. Byłam raz służbowo w Barcelonie, później jeszcze zostaliśmy na parę dni i nie zachwyciła mnie. Nie miałabym po co tam wrócić. Tak samo wszelkie Chorwacje czy Albanie - musiałabym chyba jechać tam za karę. No i naprawdę nie znoszę dzieci. Choćby nie wiem
wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej i w konsekwencji, podporządkowania Polski interesom Rosji. I tak się stanie, zanim kadencja Nawrockiego dobiegnie końca. Pożegnajcie się z Erasmusami, wymianami studenckimi, wycieczkami do Wiednia czy Barcelony. Zamiast wakacji na Costa Brava będziecie stać trzy dni w
Uważam, że zbiórki na dzieci z rakiem często są na równie eksperymentalne leczenie, albo nawet mniej potwierdzone, więc jeśli wstrzymywać, to również na "najnowsze leczenie w Izraelu", "jedyną klinikę w Barcelonie" itp. Albo pozwolić innym decydować, co robią ze swoimi pieniędzmi. Dla mnie np
:( W hostelu w Barcelonie dwa razy zamówiłam pranie, bo miałam nóż na gardle. Pranie wracało dziwnie śmierdzące. A potem jeszcze dziecko się bujało przez rok z jakimiś egzemami i mięczakami, ale może to tylko związek czasowy, a nie przyczynowo-skutkowy, bo akurat wjechał basen ze szkoły.
Chyba zaczyna matce fanką wątków o umordownaiu na rowerze. A w tym czasie moje pięcioletnie dziecko jest na wycieczce rowerowej z ojcem, jadą na dwóch rowerach oczywiście wzdłuż wybrzeża Maresme do Barcelony, 25 km :)) wyczynowy sport
Białorusi. Co? Zdziwieni? Sami zobaczcie co się stanie zaraz po tym jak opadnie wasza euforia spowodowana polexitem. Bohaterowie tłumnego skandowania kibolskich zaśpiewek. Tacy jesteście dzielni? Tacy radykalni? To niech każdy z was indywidualnie wyrzuci przez granicę ukraińskie dziecko. Co? Odwagi nie
= brak sukcesów. A w Madrycie i Barcelonie zacierają ręce... * Minister Bodnar zapowiedział, że jego ewentualne zwycięstwo w wyborach zostanie unieważnione na mocy walki z totalitaryzmem – bezpośrednio przyczyną jest fakt, że Nawrocki ma na imię dokładnie tak samo jak Marks – twórca ideologii