nową dyrektorką została moja stara, która podobno z miejsca weszła w konflikt z całą szajką, połowę wyrzuciła, w tym Papuszylę, która w ogóle mogła zajść wtedy w ciążę, a syn Artamona i markizy może być tak naprawdę jej synem, którego przedstawia jako swojego brata, a dlaczego otóż, takie zwisy, które
), karmieniem, usypianiem, noszeniem, bawieniem i całą resztą tego majdanu. Nawet z zabawami z 5 latkiem poradzę sobie ze śpiewem na ustach. Ale rodzić więcej nie chciałam (a teraz, to już po ptakach). -- dramatika: Nawet zwierzęta - zwłaszcza ptaki - są bardziej "cywilizowane" niż niektórzy ludzie, bo
Afrojeż białobrzuchy rozmnaża się między październikiem a marcem. W ciągu roku może przystępować do rozrodu 1- 2 razy. Ciąża trwa 35-45 dni. Samica rodzi od 3 do 6 młodych. Młode rodzą się nagie i ślepe, z miękkimi kolcami pokrytymi błoną (chroniącą samice przed zranieniem podczas porodu
Alpaka to gatunek poligyniczny. Do rozrodu może przystępować przez cały rok ze szczytem przypadającym między listopadem a majem. Ciąża trwa 342-345 dni. Samica rodzi przeważnie jedno młode, które po urodzeniu waży ok. 8 kg. Wkrótce po porodzie potomek podąża za matką. Młode karmione jest mlekiem
dr.amy.farrah.fowler napisał(a): > Tak, jesteśmy już na tym etapie, gdzie transkobiety wbijają do kliniki rozrodu > i domagają się pobrania komórek jajowych: > A już po etapie, gdzie wbijali na fora dla kobiet po poronieniu i symulowali tam ciążę, do grup dla matek
A co w tym dziwnego? Swego czasu dwa razy rozmnozylam moja wilczyce, mniejsza o powody. Szczeniaki sprzedawałam za niewysoka cenę sprawdzonym osobom. Uzyskane pieniądze zwróciły mi koszty utrzymania szczelnej a potem karmiącej suki, koszty weterynaryjne szczeniaków i ich karmienia do momentu
, gwarantowanych wszystkim przez Kodeks Pracy od jakiś przywilejów negocjowanych, niszowych i dla wybranych. > Płatnych godzin na karmienie dziecka nie ma aha... > jest 480 dni urlopu rodzicielskiego no tu faktycznie wreszcie coś lepiej > Okres wypowiedzenia na umowie o pracę może
pracodawca ze związkami, u mnie są to po prostu wolne dni dodatkowe między świętami, niektórzy odbierają indywidualnie, inni mają dłuższe przerwy itp. Płatnych godzin na karmienie dziecka nie ma, jest 480 dni urlopu rodzicielskiego i można go wybierać w godzinach a konkretnie w częściach dnia. Okres
anachroniczną. To, czy teraz potrafię wykombinować możliwie realistyczny scenariusz wydarzeń, jest sprawą drugorzędną. stasi1: > Ciąży nie da się mrozić. Zarodki na pewno się da. To się od dawna robi. I potem się je implantuje u innej kobiety, karmiąc ją jakimiś prociążowymi hormonami
jakiegoś potrąconego itd. Zna miejsca w okolicy gdzie ludzie przywożą z daleka i porzucają koty. Lokalsi jak się zorientowali, że ona się kotami zajmuje potrafią przerzucić jej przez płot kotkę w ciąży (tak właśnie trafiła do niej ta kicia, którą wzięłam). Kotów za dużo, w tym jakiś znaczący mimo kastracji
przypadku (profesjonalista na pewno może z łatwością sięgnąć do oryginalnych publikacji), i podsumowanie. Wynika z niego, że pseudoefedryna jest substancją o niskim ryzyku przy karmieniu, ale może spowodować pewien spadek produkcji mleka, co trzeba wziąć pod uwagę. Polska ulotka Sudafedu mówi "U kobiet
naprawdę to nie mamy na to badań”, to skąd lekarz ma mieć inną wiedzę? I to jest ten moment, gdy doceniam przeprowadzkę do kraju, gdzie sytuacja jest jaśniejsza i bardziej przyjazna kobietom. Producenci nie przeprowadzają badań przed odpuszczeniem leku na kobietach w ciąży/karmiących, a to na nich bazuje
Ja się zdziwiłam ostatnio gdy w badaniach (z włosów) wyszło jaki odsetek kobiet w ciąży pił. I zestawienie tych danych z deklarowanym spożyciem. No jest źle… Myślałam, że większość ma jednak jak Ty - ciąża i karmienie to przerwa od alko. A okazuje się że niestety nie.