umniejszania - zależy. Byłam grubym dzieckiem, jako nastolatka ciągle się odchudzałam - i to nie zawstydzanie ani krytyka była najgorsza. Najgorsze były fałszywe komplementy ze strony bliższej i dalszej rodziny - "Ty wcale nie jesteś gruba!" "Ty wcale nie musisz się odchudzać" "Ale schudłaś, ho ho" - to
snakelilith napisała: > Tu problemem jest, że to anna spotkała się ze słuszną krytyką ze strony wyżej > stojącego w hierachii lekarza i próbuje sobie to teraz racjonalizować. Być może. Ale zachowanie chirurga trudno nazwqc profesjonalnym. Nie ma tu nic, czego możnaby bronić
spotkała się ze słuszną krytyką ze strony wyżej stojącego w hierachii lekarza i próbuje sobie to teraz racjonalizować. I co przewija się ciągle w jej wątkach, ona mówi źle po niemiecku i nie potrafi skutecznie komunikować, tam gdzie byłoby to konieczne. Właśnie w sytuacji, gdzie czegoś nie wie, albo źle
Fragmenty artykułu zamieszczonego w Tygodniku Powszechnym przez Pana Wojciecha Nowickiego, znanego krytyka kulinarnego: „Wojciech Nowicki: Cud kleparski” „Niby taki niezmienny, a ciągle się zmienia. Stary Kleparz – jeden ze wspanialszych targów, jakie znam.” „Uwielbiam tu polować na dobrą
Fragmenty artykułu zamieszczonego w Tygodniku Powszechnym przez Pana Wojciecha Nowickiego, znanego krytyka kulinarnego: „Wojciech Nowicki: Cud kleparski” „Niby taki niezmienny, a ciągle się zmienia. Stary Kleparz – jeden ze wspanialszych targów, jakie znam.” „Uwielbiam tu polować na dobrą
tę parę, ja mam prawo do krytyki. I nie, to nie jest "obraza prezydenta" drodzy w utrzymaniu pajace z dekstrokardią na sprzedaż. Nie jest to również ulubione przez tzw. socjo-ku*wa-logów (tych co im świat dawno odjechał i zostały tylko tumany kurzu) "okazywanie pogardy wyborcom PiS". Krytyka jest
Witaj Kalinka Dziękuję, że się odważyłaś napisać. Czytam Twój post i naprawdę boli mnie serce. 20 lat takiego traktowania to ogromna trauma. To, co opisujesz, to nie jest „zwyczajna kłótnia małżeńska” tylko klasyczna przemoc psychiczna, ciągła krytyka, upokarzanie, manipulacja i izolacja. Masz
czasem że jestem zerem nic nie robię w domu, choć miałam i mam dobra prace. Ciągła krytyka, ze zupa mogła być mniej słona , że wszędzie jest brud w domu choć często sprzątałam i nadal to robię. Tak jestem świadoma tego że to przemoc psychiczna , manipulacje zrobiły ze mnie ofiarę . Mam tego świadomość
, oznaka innych deficytów i niezaspokojonych potrzeb, niezależnie od tego, czy chodzi o promiskuityzm kobiecy czy męski. I tylko osoba, która sama ma jakieś niedobry w tej dziedzinie, może uważać, że krytyka nieprzemyślanego, przypadkowego i kompulsywnego seksualnego zachowania może być wyrazem pruderii
religijnych. ***Samoprzezwyciężenie: To wezwanie do ciągłego rozwoju, walki z własnymi słabościami i twórczego kształtowania siebie. „Co nie niszczy, czyni mnie silniejszym” – ten słynny cytat wpisuje się w ideę hartowania ducha poprzez pokonywanie trudności. ***Krytyka moralności: Nietzsche
się. On nie rozważa zostania muzykiem, podobnie jak większość tych dzieci, ale dla nich to jest styl życia i jego ważna część. Są zachęcani, owszem, oceniani, ale bardzo pozytywnie, krytyka jest konstruktywna. Jeśli ktoś chce być muzykiem i podchodzi do tego poważnie, to oczywiście jak
mayoliijka napisała: > Nie powinno ciebie to w ogóle obchodzić, a gdzie tu mówić o > krytyce. 😠 Powinno czy nie powinno obchodzić - to kwestia kindersztuby. Pewnych pytań rzeczywiście nie powinno się zadawać, ale widać paniskom z "kapitałem kulturowym" ciężko to przyswoić. Frak