Oczywiście nie jako noworodek, zanim się ktoś przyczepi, ale fakt, że to my musieliśmy go wybudzać na karmienie, a nie on nas. Nie sprawdzałam ile by wytrzymał, budziłam w okresie noworodkowym co 4 godziny stopniowo zwiększając odstępy aż w ok. 5 lub 6miesiącu życia zrezygnowaliśmy już z nocnych