Jako że mam kompletnie "drewniane ucho"- nadal to opcja "po moim trupie". /ale nie tłumacz, to coś czego i tak nie pojmę. Ale przyjmuję. Mnie odstresowuje wyszywanie. A dla kogoś to może być opcja "za ciężką karę". No bo co może być ciekawego w nawlekaniu muliny i dziubaniu igłą w kanwę? A ja
popatrz na ceny. Papiery do decu - średnio około 40,- za zestaw (kilkunastu kart), farby po kilka złotych za kolor, gesso najtańsze to koło 20,- materiały do9 wykończenia to kolejna kasa... Jeśli chcesz zrobić coś ładnego - to to już sa bardzo, bardzo konkretne pieniądze. Oczywiście możesz owinąć koronką
pierwszy alt w dość ambitnym chórze. Moje Dziecko widzi dżwięki kolorami. Dla niej C jest żółte, F fioletowe itd. Za to mam bardzo kiepską pamięć do kolorów. Bez porównania dwóch obok siebie nie potrafie powiedzieć które są identyczne. Co troche utrudnia robótki ręczne. Miałam koleżanke która potrafila
Dzień służbowy - efektywny. Zrealizowałam wszystko co zaplanowałam. I dostałam niewielką (ale jednak!) premię. Przyszła paczka z zamówioną bluzą i jest idealna (bluza, oczywiście, nie paczka). Szukając w dużym pudle muliny, która mi się skończyła (potrzebna do wyszywanego haftu) znalazłam trzy