Czy ktoś z Was Forumowiczów słyszał kiedyś o prywatnej szkole językowej Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego "College of English", mającej swą siedzibę w Lublinie przy ul. Borelowskiego 5? Co to w ogóle za szkoła? Czy to przypadkiem nie jakaś sekta? Słyszałem, że przynajmniej niektórzy (a może nawet i wszyscy?) pracownicy tej szkoły są jakiegoś takiego dziwnego wyznania... Czy jako słuchacz tej szkoły będę kształcony w ich dziwacznych wartościach tudzież te ich chore wartości będą mi inputowane właśnie? Czy nie będę zmuszony "przyjąć" ich wyznanie? Szczerze powiedziawszy, wcale mi się to wszystko nie podoba... Czy mógłby ktoś mi pomóc w tej kwestii i rozwiać moje wątpliwości i złudzenia? Czy pracownicy i słuchacze są (ewentualnie SĄ ZMUSZANI BYĆ?) rzeczywiście "tego jedynego" ich wyznania? Proszę pomóżcie zanim dokonam złego wyboru!
Metodyści w swoim czasie w Warszawie byli najbardziej renomowaną szkoła językową z przedwojenną tradycją i ludzie się bili o miejsca na prowadzonych przez nich kursach. www.metodysci.pl/index.php
Czy ktoś z Was Forumowiczów słyszał kiedyś o prywatnej szkole językowej Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego "College of English", mającej swą siedzibę w Lublinie przy ul. Borelowskiego 5? Co to w ogóle za szkoła? Czy to przypadkiem nie jakaś sekta? Słyszałem, że przynajmniej niektórzy (a może nawet i wszyscy?) pracownicy tej szkoły są jakiegoś takiego dziwnego wyznania... Czy jako słuchacz tej szkoły będę kształcony w ich dziwacznych wartościach tudzież te ich chore wartości będą mi inputowane właśnie? Czy nie będę zmuszony "przyjąć" ich wyznanie? Szczerze powiedziawszy, wcale mi się to wszystko nie podoba... Czy mógłby ktoś mi pomóc w tej kwestii i rozwiać moje wątpliwości i złudzenia? Czy pracownicy i słuchacze są (ewentualnie SĄ ZMUSZANI BYĆ?) rzeczywiście "tego jedynego" ich wyznania? Proszę pomóżcie zanim dokonam złego wyboru!
spokojnie, szkoła angilskiego metodystów ma bardzo długą tradycję ( pierwsza w Warszawie, ma jakieś 80 lat). swego czasu słynęła z efektów, moja mama pamięta czasy nocnych kolejek na zapisy; teraz chyba trochę kuleje marketingowo, ale nadal to świetna szkoła. uczy ANGIELSKIEGO a nie RELIGII. jeśli masz czas (w Warszawie do FC trzeba zrobić 9 semestrów) to na pewno nie jest to kasa wywalona. plotka to paskudna sprawa - uczyłam się u metodystów i nikt nigdy nie wspomniał o kwestii religii, pojęcia nie mam w co wierzyłą moja lektorka. aha, jeszcze jedno: metodyści to odłam protestantyzmu, żadna sekta. zajrzyj na www.metodysci.pl (już widzę, jak mnie forumowicze zjadają za propagandę hihihihi) - poczytasz o założeniach. PS. ja jestem katoliczką:)))
Czy ktoś z Was Forumowiczów słyszał kiedyś o prywatnej szkole językowej Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego "College of English", mającej swą siedzibę w Lublinie przy ul. Borelowskiego 5? Co to w ogóle za szkoła? Czy to przypadkiem nie jakaś sekta? Słyszałem, że przynajmniej niektórzy (a może nawet i wszyscy?) pracownicy tej szkoły są jakiegoś takiego dziwnego wyznania... Czy jako słuchacz tej szkoły będę kształcony w ich dziwacznych wartościach tudzież te ich chore wartości będą mi inputowane właśnie? Czy nie będę zmuszony "przyjąć" ich wyznanie? Szczerze powiedziawszy, wcale mi się to wszystko nie podoba... Czy mógłby ktoś mi pomóc w tej kwestii i rozwiać moje wątpliwości i złudzenia? Czy pracownicy i słuchacze są (ewentualnie SĄ ZMUSZANI BYĆ?) rzeczywiście "tego jedynego" ich wyznania? Proszę pomóżcie zanim dokonam złego wyboru!
Sprawdź, czy mają jakieś powiązania z warszawskimi metodystami z Placu Zbawiciela. Nazwa brzmi tak samo, jak szkoły warszawskiej. Ja uczyłem się (dawno temu) właśnie przy placu Zbawiciela. Nikt z wykładowców nie usiłował jakiejkolwiek propagandy religijnej. Szkoła była w tamtym czasie najlepsza w Warszawie.
Czy ktoś z Was Forumowiczów słyszał kiedyś o prywatnej szkole językowej Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego "College of English", mającej swą siedzibę w Lublinie przy ul. Borelowskiego 5? Co to w ogóle za szkoła? Czy to przypadkiem nie jakaś sekta? Słyszałem, że przynajmniej niektórzy (a może nawet i wszyscy?) pracownicy tej szkoły są jakiegoś takiego dziwnego wyznania... Czy jako słuchacz tej szkoły będę kształcony w ich dziwacznych wartościach tudzież te ich chore wartości będą mi inputowane właśnie? Czy nie będę zmuszony "przyjąć" ich wyznanie? Szczerze powiedziawszy, wcale mi się to wszystko nie podoba... Czy mógłby ktoś mi pomóc w tej kwestii i rozwiać moje wątpliwości i złudzenia? Czy pracownicy i słuchacze są (ewentualnie SĄ ZMUSZANI BYĆ?) rzeczywiście "tego jedynego" ich wyznania? Proszę pomóżcie zanim dokonam złego wyboru!
dociek napisał: > Kto bzdur naopowiadał?!!! A kto się panoszy jak na swoim, jeżeli nie kościół > katolicki, jego "służebnicy pańscy", nadgorliwi wyznawcy i cały tłum otępionych > ? > Czarni w każdej dziurze wpychający się w zakamarki codzienności i mentalności - > > przez media, przez politykę i przez popisowe obrzędy i szerzenie jedynej wiary. > > Bzdurny tekst na początku tego wątku to ewidentne świadectwo rozbudzania > nietolerancji w kształtowaniu świadomości młodych Polaków. Bardzo przepraszam...Kościół Katolicki?!? Jakich nadgorliwych wyznawców i jaki tłum otępionych masz na myśli?!? O jakich "czarnych" mówisz?!? Jakie media, jaka polityka?!? Hmmm...czy mogłabyś/mógłbyś wyjaśnić i uzasadnić swoją wypowiedź? Pisząc o "dziwacznych wartościach", miałem na myśli samą kwestię herezji i schizmy, jakich metodyści (jak inni protestanci) się dopuszczają, nie uznając m.in. samego papieża... Sprawę potęguje fakt, iż metodyści nawet nie mają swojej świątyni w Lublinie, a prowadzą szkołę... Tym niemniej, jeśli ktoś w jakikolwiek sposób poczuł się urażony, bardzo przepraszam - moją intencją nie było skrzywdzenie nikogo personalnie... > > www.metodysci.pl/KEM.html > Kościół Ewangelicko - Metodystyczny w RP (KEM) nawiązuje do ideałów reformacji > anglikańskiej, wyrażonej w XVIII wiecznym ruchu odnowy religijnej. > Założycielami i głównymi przywódcami przebudzenia metodystycznego byli dwaj > duchowni anglikańscy: Jan Wesley i jego brat Karol. Społeczności metodystyczne > szybko ogarnęły Wyspy Brytyjskie i wyodrębniły się od Kościoła Angli w 1784r. > Idee metodyzmu przeszczepione do Ameryki Północnej i na inne kontynenty > przyczyniły się do powstania Kościołów metodystycznych prawie we wszystkich > krajach świata. To akurat wiem...ale warto zajrzeć do słownika ortograficznego... ;)
College of English u Metodystów polecam...