752 wyników w czasie 38 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Czy to jest wszystko potrzebne????

Większość rzeczy, z których korzystamy i które robimy, są całkiem zbędne. Podróże, kupowanie nowych mebli, samochodu, większego mieszkania, loty balonem, skoki na bungee, torty na urodziny i przyjęcia urodzinowe. Czemu akurat cudze wesele ci przeszkadza? Każdy robi to, co go uszczęśliwia, jeden

Re: Czy to jest wszystko potrzebne????

zasłon nie zabija :P To po co je mieć. Można żyć bez roweru? Można! Wystarczy chodzić piechotą. Brak roweru nie zabija więc nie jest absolutnie potrzebny. Przemysł weselny nie jest potrzebny do przeżycia ale wiele par młodych chce się tak pobawić i za to zapłacić więc kupuje te wszystkie pierdółki

Re: Czy kupujecie antyki/starocie? W jakim celu?

Masz wszystko w domu, co mi sie podoba. Lacznie z kwiatami. Tez mam duzo. Chyba tez jestem emerytka :)

Re: Czy kupujecie antyki/starocie? W jakim celu?

Mieszkam w dzielnicy, w ktorej jest bardzo wiele sklepow z antykami (ale takich naprawde pieknych i w swietnym stanie i za odpowiednia cene) a kawaleczek dalej mam kilka ulic sklepow ze starociami i wielki rynek/targ staroci/przydasi/pierdolniczkow/wszystkiego. Bardzo lubie sobie pospacerowac

Re: Oszczędzanie - z czego rezygnujecie

Z dobrych hoteli na wyjazdach, zwykle biore najtansze bo zwykle i tak w nich tylko spie. Z niczego wiecej nie rezygnuje, mam dosc malo konsumpcyjny styl zycia, jesli kupuje jakies ubrania czy cos do domu to dlatego, ze mi potrzebne.

Re: Oszczędzanie - z czego rezygnujecie

Z fryzjera, paznokci, kosmetyczki. Włosy farbuję w domu, chodzę tylko podcinać i mam ładne. Kupuję dużo mniej ciuchów i butów niż kiedyś. Torebek wcale już nie kupuję, mam wystarczająco. Rzadziej chodzimy do restauracji. Nie musimy zaciskać pasa, ale nie lubię przepłacać, a niestety wszystko

Re: Kupujecie na Temu?

danaide2.0 napisała: > Rozumiem, rozumiem. > Wszystko jest kwestią skali. > Wpuścić, a potem kontrolować na życzenie/zgłoszenie. > Wzrost gospodarczy przede wszystkim... Czyli lepiej nie kontrolowac i nie ustalac w ogole norm bezpieczenstwa? Czy to by podnioslo Twoja

Re: Kupowanie własnego mieszkania

własnością spółdzielni czy jest to użytkowanie wieczyste. Z tego co pamiętam, też u notariusza sprzedający będzie musiał przedstawić dokument, że nikt tam nie jest zameldowany. Kupowałam mieszkanie bez księgi wieczystej, spółdzielcze, ale już wiele lat temu,nie wszystko pamiętam. To raczej czesty przypadek

Re: Po ile kupujecie wina?

"pierwszego tłoczenia" czy jak to się tam zwie, a nie zlewki i wyciskacze z drugiego czy trzeciego tłoczenia po przystępnych cenach. Trzeba się kierować nie cena ale ich "nagrodami", medalami, certyfikatami czy co tam w danym kraju mają. W UK są medals. Wszystko od bronzu w górę jest dobre. W ten sposób

Re: Po ile kupujecie wina?

chciałabym zobaczyć to drugie i trzecie tłoczenie winogron... Może jednak nie wierz we wszystko, co słyszysz, sarenko. Albo przestań się dziwić, że ludzie kupują ten shit, który sprzedaje twój własny pracodawca. -- lot_w_kosmos napisała: > WOT ma zostac na miejscu i jak wszystkie Kurdeki Macki

Marusia kupuje książkę (początek wątku)

, żeby napisać im ostrego maila, że halo, paczkomat prosiłam, a przede wszystkim paczki nie ma - idę do mieszkania. ...paczka jest. Ekonomiczna. Leży na moim progu. Pod wycieraczką. Na klatce schodowej. W dziesięciopiętrowym bloku. Pytanie: co zrobiłaby ematka?

Re: Marusia kupuje książkę

wszystko się spieprzy. Tak działa świat. Ja widać mam więcej czasu i mniejszą odporność na bylejakość, bo jednak składam reklamacje. Efekt taki sobie, czasem dostanę zwrot kasy. Nie wiem, czy nie powinnam kręcić filmów na tik toku o wkurzającej mnie rzeczywistości, ale aż tak się nie nudzę! No i jednak

Re: Na wszystkim da się zarabiać...

Wiem, że to trochę jakby obok tematu, ale idiotyzmem i lekkomyślnością jest w ogóle kupowanie czegoś, co umożliwia zdalny dostęp, zbieranie danych, a w skrajnych przypadkach usunięcie jakiejś funkcjonalności czy nawet dezaktywację urządzenia. Nieważne, czy dotyczy to samochodu, czytnika e

Dlaczego nikt nie kupuje? (początek wątku)

pniu. Ludzie stali na schodach czekając na otwarcie lumpa. Teraz na dostawach jest garstka osób. Co się stało? Czy nie jest tak, że jako społeczeństwo nasyciliśmy się już łachami? A może po prostu mniej podążamy za modą bo uznaliśmy, że i tak za nią nie nadazymy?

Re: Wodór czy baterie? Co sądzicie?

riki_i napisał: > Co Waszym zdaniem długoterminowo zwycięży w napędzie samochodów, autobusów, cię > żarówek i pociągów (na liniach niezelektryfikowanych) plus ewentualnie samolotó > w - wodór czy baterie? W pociagach nic sie nie zmieni. Co do reszty, to wszystko zalezy

1 2 3 4 5 6