222 wyników w czasie 186 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Czy relacje są dla Was ważne?

Żona gdzie będzie w tym czasie?

Re: Czy relacje są dla Was ważne?

ruszyc w te Bieszczady, jesli ze Swinoujscia no to jest kawalek, ale z Warszawy czy Krakowa - nie widze problemu - plan IMHO nie podpada pod definicje "porzucenia" :D Good luck! Cheers. -- "There is a crack in everything, that's how the light gets in" Leonard Cohen

Re: Czy dla was syn lekarz to "inna liga"

Nie pracował. Tylko chciał się bogato ożenić. Z jakąś miłą, obiecującą i piękną aplikantką. marta.graca napisała: > U mnie na aplikacji był taki starszy siwy pan, który dawno temu skończył prawo > i jak mu się po śmierci żony nudziło, to postanowił pójść na aplikację. Czy pra

Re: Czy dla was syn lekarz to "inna liga"

Ani to, że najlepsze zabawy, jak wiadomo, są na plebanii? Ani to, że można kupić drugie, trzecie, czwarte życie na czysty rachunek z drugą, trzecią, czwartą żoną? Ani nawet to, że można kupić życie wieczne i czyste papiery? Wtedy jeszcze tego nie wiedziałaś. primula.alpicola napisała

Re: Czym jest dla Was promowanie otyłości?

> Dziewczynka została wykorzystana przez swoich rodziców do ocieplenia wizerunku ojca. Każdy ojciec pokazując się z córką ociepla swój wizerunek? Czy tylko prezydent/ci? A żona nie ociepla wizerunku? Np. Księżna Kate albo Melania Trump? Bo ja myślałam, że córka prezydenta w roli broni

Re: Ślub: z miłości, dla pieniędzy czy dla keksu

Taki klimat - niepracującej matce na pazy? Coś ci klika? No i tam teraz żona do pilnowania swojego jest... Rozumiem, że twój szóstkę kładzie na trójeczkę, a ty drugą szóstkę. Daj wam pambuk zdrowie. -- Nie chciałbym wyrażać sądu, który byłby tak samo nieistotny, jak problemy, w które

Re: Ślub: z miłości, dla pieniędzy czy dla keksu

riki_i napisał: > A Wy się ciągle czepiacie Rikiego! Gdzie ja, a gdzie dżolero Grruu? Ja nie robi > ę trójeczki po to, aby dalej radośnie latać z hooojem po kweście. Jak nie latasz, jak latasz? Gdyby twoja żona była konsekwentna jak gruu, albo gdyby ją to jeszcze interesowało

Re: Nigdy nie zdradziłem żony. Czy jestem normaln

Wierność to żadna choroba, jestem z moją żoną od 11 lat, kocham ją jak nikogo nigdy wcześniej, nigdy się nie kłócimy, rozmawiamy ze sobą godzinami, wspieram jej pasję i rozwój a ona robi to samo dla mnie. Codziennie całujemy się, przytulamy, kochamy się praktycznie codziennie, nieważne czy rano czy

Re: Kto tu ma racje? porzucenie partnerki i dziec

>Jeśli jedno ma takie problemy i jest tak >agresywne, że stwarza zagrożenie dla >drugiego, Nic nie ma o stwarzaniu zagrożenia, tylko „pan się na to nie pisał” i mu się znudziło. Gdyby istniało zagrożenie zdrowia i życia, to czy mężczyzna powinien zostawiać kobietę, własną żonę, w

Re: Kto tu ma racje? porzucenie partnerki i dziec

życia, to czy mężczyzna powinien zostawiać > kobietę, własną żonę, w obliczu tego zagrożenia i spier….lac w podskokach? 🤔 > Nie piszę o Panu, co się nie pisał, doczytaj może, że odpowiadam ritual, o innej sytuacji, nie tej że startera. A sp... w podskokach sobie sama dospiewalas, bo ja

Re: Wypada czy nie? Życzenia urodzinowe dla mamy

Mnie nie oburza, od rodziców zawsze wychodzimy z jedzeniem "chociaż surówka, to będziecie mieli na jutro", a przychodzimy bez garnka. Przecież, w polskich i azjatyckich rodzinach surówka na jutro to jak powiedzenie "kocham was najbardziej na świecie". Garnek pełen miłości :D -- Żona pierze

Re: Facet was okłamuje

Może tak być. Nie wiemy, czy autorka jest dla pana miłością życia, przyszłą żoną, matką jego dzieci, partnerką, czy kryzysową narzeczoną, zapchajdziurą. A za tą jedną jedyną pan się rozgląda -- Broń się uśmiechem, atakuj ciszą, zabijaj obojętnością.

Re: Żony, partnerki alkoholików-jak żyć?

Oprócz wszystkiego, co Ci już tu napisano i poradzono, odpowiedz sobie na jedno proste pytanie: kto jest dla Ciebie ważniejszy: dzieci czy portki w domu??? Dzieci za chwilę nie będą już małe i zaczną widzieć i rozumieć więcej i więcej, mąż się nie zmieni, a Ty dalej będziesz w tym trwała troszcząc

Re: Facet usilnie zabiegający - działa to na was?

Przecież to nieważne od kogo się tych kocopołów nasłuchałeś, czy bezpośrednio od żony czy od kolezaneczki, której Twoja żona takie coś wcisnęła. Może i wszyscy w to wierzycie (nawet i żona sama sobie takie coś wmówiła) i to jest właśnie dla mnie zaskakujące.

Facet usilnie zabiegający - działa to na was? (początek wątku)

. No i pomimo, że to absolutnie nie był żaden jej "first choice", to jednak owym usilnym zabieganiem i giermkowaniem na pewien czas ją sobie wychodził. Czy takie metody na was działają? Czy średnio wyględny i nie budzący w was żywszego bicia serca facet ma szansę na związek, o ile będzie usilnie się

1 2 3 4 5 6