sprawie- ja również zaczynam myśleć o drugim dziecku. Ale nie myśli o tym mój małżonek. Oboje jesteśmy w okolicach 30.tki, więc wiek chyba ok, stan finansowy ok, zdrowie dopisuje, trochę kłopotliwe byłoby małe mieszkanie- bo dwupokojowe. Sam ma rodzeństwo, między nami układa się jako-tako... I
""między nami układa się jako-tako..."" może właśnie to jest powodem jego niechęci do wspólnego dziecka ?/ Dziecko razem to juz związek na całe życie, a poki go nie ma -zawsze można zwiać ... -- :) :) :)
problemów z powrotem do pracy na moje stanowisko,ale przy drugim dziecku mam wątpliwości czy byloby tak samo.Wiem,że według prawa nie powinni mnie zwolnić,ale wiadomo,że teraz robią co chcą.Szefowa mnie lubi i docenia moje umiejętności,ale ja poprostu boję się konsekwencji tego,że znowu przez długi
Mimo wszystko wydaje mi się, że decyzja o drugim dziecku nie powinna być warunkowana pytaniem, czy mogę wrócić z powrotem do pracy. Jeśli jesteś cenionym pracownikiem, masz przecież duże szanse pozostania w pracy, a jeśli nie, to dlaczego miałabyś nie znaleźć innej? Poza tym wszystko tak
zawodowymi)? Czy pelna spontana? Napiszcie jak to jest miec drugie dziecko? Latwiej podchodzi sie do macierzynstwa? Ma sie czas dla siebie? Dzieci sie razem bawia, rozumieja czy wrecz przeciwnie? Dlaczego chcialyscie (/chcecie) miec wiecej dzieci? Bo ja zawsze teoretycznie dwoje chcialam miec, a po
I w jakim wieku mialyscie lub zamierzacie (chcialybyscie) miec drugie dziecko? kolejne dziecko? -- pozdrawiam nesla
Drogie dziewczyny! Podjęłam dziś (w porozumieniu z mężem;)) decyzję,że planujemy drugie dziecko. Nie było to dla mnie łatwe, do niedawna wrecz nierealne. Chcę się z Wami podzielić moimi za i przeciw. Właściwie przeciw są tu wazniejsze, a więc: - mam już 31 lat i małe dziecko: dwuletnią córkę
mik5 napisała: > - mam już 31 lat i małe dziecko: dwuletnią córkę, > - mąż ma 37 lat a to za dużo, czy za mało, bo nie łapię... jak dla mnie, ideał ;o) studia: nawet jeśli pracujesz, to zawsze te kilka miesięcy będziesz w domu, jak się zmobilizujesz, to przez ten czas
No właśnie.. chciałabym ją podjąć i jakoś ciągle nie mogę... Mamy 4- letniego synka, w miarę ustabilizowane życie zawodowe, swoje całkiem duże mieszkanie. I jakoś tak trudno mi podjąć decyzję o zajściu w drugą ciążę... Człowiek chyba staje się wygodny i jak tylko myślę o drugim dziecku to
Albo się chce miec dziecko albo sie szuka miliona powodów żeby go nie miec. Inna sprawa że na drugie zdecydowac się najtrudniej.
Wiem, wiem, to moja decyzja, ale chcę poznać opinię innych kobiet, których nie znam:) Zastanawiam się nad drugim dzieckiem - na razie nie "działamy" w tej kwestii tylko rozmawiamy na ten temat. Biję się z myślami, z jednej strony chciałabym mieć maleństwo, z drugiej jakoś jestem leniwa i nie
z nim wydatki niestety. U nas mąż bardzo nalegał na drugie dziecko ale jak mu wytłumaczyłam ile wydajemy na córke i jaka byłaby to kwota przy 2 dzieci to chyba zrozumiał. Zaraz usłysze ,że kasa nie jest taka ważna ale to niestety nieprawda.
Ta druga decyzja nie była tak łatwa jak za pierwszym razem. Od początku założyliśmy,że ma być dwójka albo trójka. Właściwie już zaraz po urodzeniu Gosi mieliśmy ochotę na następne, ale bałam się,ze nie poradzę sobie przy małej różnicy wieku. Postanowiliśmy poczekac ze 2 lata. Potem dobrze nam
Kurcze tyle się napisałam i wszystko mi się skasowało :((( Wzruszyłam się bardzo czytając wasze historie o "zapylaniu"... A u mnie było tak... Zaraz po urodzeniu Michałka zaczęłam myśleć o drugim dziecku. Czułam że czas mnie goni - gdy Michałek urodził się, miałam skończone 31 lat,mój mąż 6
Witam, Mam 35 lat, maż 37, dziecko 5lat. Do tej pory nie rozważałam chęci posiadania drugiego dziecka, aż tu naglę zapaliła mi sie lampka, bo to przecież już ostatni dzwonek. Są jednak obawy, czy to nie za późno, czy podołamy zaznaczee nie mamy pomocy żadnej pomocu, rodzice i teściowie nie żyją ja
Potrzeby większej nie odczuwam, mniejszej też nie szczególnie a warunki mieszkalno-finansowe utwierdzają mnie w przekonaniu że 1 dziecko w zupełności wystarcza. Jak mi coś pada na głowę i myślę o kolejnym dziecku to jadę na zakupy dla mojej jedynaczki. Rachunek za nie i myśl że musiałabym wydawać 2
Witam gorąco. Mam 6,5 letnia corkeczke,kocham ja do szalenstwa,meza ktorego tez kocham. Strasznie ciezko mi sie zdecydowac na drugie dziecko. |Chcialabym je miec, maz tez. Jedynym problemem dla mnie jest to ze mieszkamy z moimi rodzicami.Robi sie coraz ciasniej w mieszkaniu. Coreczka ma swoj pokoik
Powielasz rodzinny schemat życia w kołchozie na kupie. Zaradni ludzie nie mieszkają w tym wieku z rodzicami. Nie rób córce krzywdy, nie funduj jej rodzeństwa w tej ciasnocie i braku prywatności.
Mamy po 28 lat i 3,5 rocznego synka. Obydwoje pracujemy, ale w budzetówce wiec nasze zarobki sa symboliczne. nie mamy swojego mieszkania, ani szans na nie. Mimo to od jakiegoś czasu krazy mi po glowie mysl o 2 dziecku. Czuje ze jestem na to gotowa psychicznie, maz tez a malemu przydaloby sie