razy jedno zdanie. I żeby to było takie dlugie zdanie od czasu do czasu, to rozumiem, ale prawie kazda strona liczy sobie tylko 2 i pół zdania. Po prostu podziwiam i szacun wielki :) Po drugie - nie chce mi się wierzyć, że ktoś może obarczać winą za wojnę na Ukrainie - książki rosyjskich autorów
wstydu. Belweder – niegdyś salon Rzeczypospolitej – stał się stoiskiem promocyjnym, gdzie historia robi za zakładkę, a powaga za papier ozdobny. Autor – dawny lokator Pałacu – opowiadał o sobie z czułością godną autobiograficznego narcyza. O tym, jak to było ciężko, jak odpowiedzialnie, jak samotnie na
Nie wiem czy dyrektor powinien golić samodzielnie ale banda sfrustrowany klaunów w szkole to nie moja bajka. Jedno z irokeza, drugie z kurefskim makijażem, trzecie z włosami w kolorze landrynki, czwarte wytatuowane. Reszta w ojczym pędzie chce naśladować takie gwiazdy. Ledwie minęła im moda na Emu
. Szeptem pytam sprzedawczyni, czy wołać pomoc. Kiwa głową. No i idę szukać, ale myślę - i co ten ochroniarz zrobi, jak on tu jest tylko dla celów ubezpieczeniowych, a nie żeby się z kimś faktycznie szarpać? Może lepiej od razu na policję? Z drugiej strony, jak kiedyś zadzwoniłam zgłosić toczącą się bójkę
Akurat sama odbierałam i ewidencjonował dostawy więc wiem co trafiało do wypieków. Tzw ulepszacze są po pierwsze łatwo wykrywalne a po drugie bardzo drogie i nikt ich nie będzie używał gdy nie musi . Inna rzecz gdy są uwzględnione w recepturze ale wtedy muszą się też znaleźć w karcie produktu i
Ostatnio w galerii było ogłoszenie o pracy na stoisku z garniturami. Chodziło o sprzedawcę z umiejętnością skracania spodni. Zapytałam, czy oferta aktualna, kazali mi przyjść na drugi dzień do pracy:-) Mam teraz u siebie praktykantkę po 50-ce. U mnie w restauracji pracują kobiety 50 + i to widać
, 2. Na remonty nasze. Ale nic to - liczę, że w przyszłym roku nadrobimy👌👌 Dziewczyny, naprawdę nie na czego zazdrościć, jedna z Was pływa, druga ma ogródkowe plony, trzecia na aktywne życie zawodowo-turystyczne. Jest komu zazdrościc!! A na koniec - przypominam, że mamy przedostatni sierpnia
Nie spoźniam się bo nie lubię. A już nienawidzę jak mi ludzie pojawiają się kiedy chcą. Zdarzało mi się zakończyć współpracę z osobami, które umówione na np 16.00 zjawiały się o 17.00 dopiero jak gdyby nigdy nic. Za to nic nie przebije mojej matki. Chyba nie spotkałam w życiu drugiej takiej osoby
tej okolicy reliktów socjalizmu. Kto raz usłyszał ten melodyjny komunikat, ten nie zapomni go nigdy: "Opóźniony autobus przyspieszony do Zwardonia przez Kalwarię, Wadowice, Andrychów, Kęty, Żywiec stoi na stanowisku czwartym w drugiej pozycji...". Wraz z barem Smok trafią z pewnością do podręczników
tej okolicy reliktów socjalizmu. Kto raz usłyszał ten melodyjny komunikat, ten nie zapomni go nigdy: "Opóźniony autobus przyspieszony do Zwardonia przez Kalwarię, Wadowice, Andrychów, Kęty, Żywiec stoi na stanowisku czwartym w drugiej pozycji...". Wraz z barem Smok trafią z pewnością do podręczników