chicarica napisała: > Jeszcze raz, bo widzę że umiejętność czytania zanika w narodzie. > > Ja nie twierdzę, że ludzie posiadający alkomat to alkoholicy. Ja twierdzę, że D > LA mnie fakt, że matka dziecku które zrobiło prawo jazdy daje alkomat jest SYGN > AŁEM że coś
Jeszcze raz, bo widzę że umiejętność czytania zanika w narodzie. Ja nie twierdzę, że ludzie posiadający alkomat to alkoholicy. Ja twierdzę, że DLA mnie fakt, że matka dziecku które zrobiło prawo jazdy daje alkomat jest SYGNAŁEM że coś tam się w temacie tego alkoholu dzieje u tego dziecka. A to
Teraz napiszę coś absolutnie serio. Wiele lat zajęło mi, zanim zrozumiałam, że żyję w przemocowym związku. Myślałam, że mnie - silnej, świadomej siebie kobiecie, nie może zdarzyć się coś takiego. Ale...gdy dzień po dniu idziesz z alkoholikiem na ustępstwa i kompromisy, uznając go za chorego
IMO szału nie ma. Nowelizacja, że pracownicy nie mogą kreatywnie obciążać 5latkow kosztami pobytu dziadka w dps to żadna nowelizacja. Co do ofiar przemocy, to akurat nasze pokolenie, które było wychowywane laniem na dupę w domach alkoholików i które ma lub będzie mieć za chwilę rodziców w dps - w
Mąż alkoholik to zło, od którego należy odejść. Często współuzależnione żony tego nie robią i dźwigają misiaczka na swoich plecach, kosztem swojego zdrowia. Może ten mąż jest współuzależniony i pije z powodu uzależnienia od jedzenia żony, bo boi się odejść, rodzina się od niego odwróci, dzieci
Myślę że mając ojca alkoholika, twoje dzieci nie będą miały dobrych wspomnień, więc o ile nie jest to jakoś ekonomicznie uzasadnione to nie wiem czy jest sens się tam ładować, w imię wyimaginowanych sentymentów.
Piszesz w wątku, że nie alkoholik, że nie ochlej-morda. Jeśli ktoś wsiada do auta pod wpływem, to jak najbardziej ma problem z alkoholem. radziłabym też zdać sobie sprawę, że to nie był pierwszy raz, tylko pierwszy, kiedy został przyłapany.
takiego Mąż trzyma się zasad, które wpaja się wszystkim bliskim alkoholików - jeśli chcesz dobrze, to nie łagodź konsekwencji picia. -- Wróżenie z fusów.
campari.spritz napisała: > > Ja odpowiem, jako osoba, która czasami pija alkohol. > O wielkie kwantyfikatory na ematce. O to, że osoba, która lubi wypić drinka 2 r > azy w tygodniu lub w weekend wyjść na piwo, jest prawie zrównywana z alkoholiki > em w ciągu
> o co chodzi z alko histerią ? Ja odpowiem, jako osoba, która czasami pija alkohol. O wielkie kwantyfikatory na ematce. O to, że osoba, która lubi wypić drinka 2 razy w tygodniu lub w weekend wyjść na piwo, jest prawie zrównywana z alkoholikiem w ciągu. Tak, wiem, że alkohol to trucizna
Szkoda że rodzice nie walczyli o nią wcześniej gdy oddali ją do domu dziecka w wieku 13 lat. Ojciec jest alkoholikiem, który nawet jej nie odwiedzał w domu opieki w którym była i robił aferę że powinna pomyśleć o innych. Wspierała go ultra katolicka grupa i opłacała ona prawników.
jest alkoholikiem, i jednocześnie ojcem tej wnuczki albo wnuczce z dożywociem dla siebie i syna alkoholika. Reszta ma się spisać, ale jedno dziecko, które nic nie dostało chciałoby wypłacenia swojej części. Jak to prawnie wygląda? Nie za bardzo nam pasuje ten alkoholik, czy da się to tek zapisać? Dodam
To było skrajnie zaniedbane dziecko, które miało ledwie 3 sztuki ubrań i było z bardzo, bardzo biednego domu, w którym dzieci karmiło się wyłącznie frugo, chipsami i paczkami; ten dom był tak biedny, że ojciec-alkoholik jak zachlał, to znosił dosłownie całymi siatami dary przebłagalne - zabawki