partytura2026 napisała: > Również z perspektywy matki patrząc, wolałabym żeby moje dziecko w czasie, w kt > órym ma być pod opieką taty, było z nim. Nie u obcej osoby. Z obcymi nastolatka > mi. przeciez obce osoby i obce nastolatki czesto staja sie z czasem rodzina, tyle ze
Również z perspektywy matki patrząc, wolałabym żeby moje dziecko w czasie, w którym ma być pod opieką taty, było z nim. Nie u obcej osoby. Z obcymi nastolatkami.
słaba. Matka powiedziała, ze woli inwestować w wygląd (nie dopytywałam o co dokładnie chodzi), bo w sumie maturę dzisiaj ma kazdy, na studia idzie każdy a pracy po tym za miliony nie ma. Ja się nie odezwałam, bo raz ze byłam w szoku dwa, ze zaraz młoda wyszła. I teraz moja młoda pyta czy tamtej bym
No ja na przykład jako matka małych wtedy dzieci wolałam, żeby moje dzieci raczej były otoczone dziećmi z pełnych rodzin. Chciałam, żeby za normę uważali dom z mamą, tatą i zestawem rodzeństwa, a układy, w których dzieci krążą z walizkami między domami za margines. Wybierając określone środowisko
Jestem z natury wygodna, więc najczęściej mam czas. Przemyślana strategia życiowa ;) Dziecko jedno, teraz już dorosłe. Facet całkowicie samoobsługowy, z umiejętnością gotowania, i to dobrego gotowania. Niczego nie piekę, nie przepadamy za ciastami, coś tam od czasu do czasu zjemy, ale wolę inny
Dokładnie, u bylo mnie tak samo, rodzice mnie wspierali, a nie wybierali za mnie. Choc ja początkowo planowałam medycyne, ale bardziej dlatego żeby pójść w ślady taty i obu dziadków. Dość szybko przekonałam się jednak, że nie mogę patrzeć na to co człowiek ma w środku, a już takie rzeczy jak
tata jest już stary. Ale ciągle samodzielny. I cieszę się, że mogę mu pomóc. Przywieźć obiad, podrzucić autem do lekarza, pomóc w ogrodzie, pograć w karty. Oczywiście, mogłabym powynajmować obcych ludzi, załatwić jakąś opiekę. Ale jakoś tak wolę sama. Siostra chyba ma podobnie. Coś takiego robi to w
. Gaba, wyprowadzając z domu siostry: TATO! Pali się! Ignacy: tak, Neron podpalił. Rzym płonie. Czy ja wam opowiadałem, jak to w starożytnym Rzymie... Gaba: tu się pali, tato, uciekamy!! Ignacy: tak, tak ja tylko doczytam. A teraz już idź. -- Uwielbiałam Braci Lwie Serce i Ronję. Won z Sercem
Witam.Slonka dzisiaj nie mam tylko mrozik i bez wiatru -8. Nie rozumiem to mama KALISTO az tak chora, ze nie moze chodzić i to nagle, chyba. Jestesmy chyba rówiesniczkami ale poprostu chyba trzeba miec silna wole nie poddawać sie, czego Jej brakuje lub wygodnictwo.Gotowanie bez robienia zakupów
Co do punktu pierwszego, to kiedyś wyzłośliwiałam się już na pewnym „męskim” forum w tym temacie: „Po co przebywać z własnym dzieckiem poza godziną przed snem i paroma w weekend? Po co tworzyć więź od maleńkości? 2020 r., za gazetaprawna: Ojcowski, tylko dla taty, całe 2 TYGODNIE, od porodu do 2
wiedział i musiał posługiwać się przerobionymi z aniołów zwiadowcami? A kiedy to stworzył tych aniołów? Przed stworzeniem ziemi czy już po? Ten san bogobojny tato Lot spał pijany ze swoimi córkami i nie było żadnej reakcji ze strony wszechwiedzącego i sprawiedliwego. Pomijam już fakt, że