osobowości, w ramach kompensowania traumy po odrzuceniu w fazie ponownego zbliżenia, schemat ten zaś był realizowany jeszcze wiele razy. Po miesiącu Julia Renfri pojawiła się w Warszawie, jak gdyby nigdy nic, podobno też nie zdała egzaminów wstępnych na medycynę, ale była w bardzo dobrym humorze, pozwoliłem
a teraz już wiem, kiedy wypromowano aktorów z nowego pokolenia, Damięcki, młody Stuhr, Szyc, Dorociński, a to pizdeczki wszystko to umknęło mi, gdy tymczasem przygotowywałem się do egzaminów wstępnych na medycynę, do czego z pewnością potrzeba czegoś więcej i oni teraz jak sumienie narodu, o rany
gunila7 napisała: > Na weterynarii nie ma na studiach żadnych specjalizacji, można robić dopiero 2 > lata po studiach. Jeżeli wyjechała do Olsztyna, to tam w latach 90 było dużo ła > twiej się dostać, był konkurs świadectw, bez egzaminów wstępnych. Ok, dzieki za wyjasnienie
Na weterynarii nie ma na studiach żadnych specjalizacji, można robić dopiero 2 lata po studiach. Jeżeli wyjechała do Olsztyna, to tam w latach 90 było dużo łatwiej się dostać, był konkurs świadectw, bez egzaminów wstępnych.
Równania kwadratowe nie są problemem. Co innego równania trzeciego stopnia Ax3+Bx2+Cx +D. Są jakieś wzory Sminowa (nie tego od wódki) do ich rozwiązania. Zbyt skomplikowane, więc nie uczyli tego w liceum. Trzeba je brać sposobem, tak jak ja to zrobiłem na egzaminie wstępnym na studia.
liceum? Weź nie ściemniaj. Tak było. Nie zmuszali mnie biciem ani nie trzymali w ciemnym lochu, ale naciski były. > Po technikum pójście na studia nie było żadnym problemem. Wystarczyło maturę zdać.Potem egzamin wstępny. Z tym, że uważano, że poziom nauczania przedmiotów ogólnokształcących w
z nimi kontaktów. No rodzice stulecia. Chciałaś pójść do technikum, ale rodzice zmusili cię do pójścia do liceum? Weź nie ściemniaj. Po technikum pójście na studia nie było żadnym problemem. Wystarczyło maturę zdać.Potem egzamin wstępny. A ci z technikum (uczący się, dodam) dostawali się na
. Przykład miał pokazać skalę. To nie była matura tylko egzamin wstępny, drugi termin, troje uczniów. Jeden miał długopis sprawny, jeden niesprawny, trzeci nie miał w ogóle. Na pochwałę naszej szkoły przyznać należy, że na maturach proporcje mamy już lepsze, no ale te początkowe są zastanawiające. -- To
asia_i_p napisała: > Dwa lata temu pilnowałam dodatkowego terminu egzaminu wstępne > go do klasy dwujęzycznej i na trzy osoby jedna miała przy sobie działający dług > opis, pomimo że przyjechały specjalnie napisać ten egzamin. Ostatnie wyjście na > konkurs - jedna osoba na
Kasa za sprawdzanie egzaminów wstępnych? To sprzed ilu dekad te opowieści? Z pierwszej połowy lat 90-tych?
ją zna. Jakiś kursy i egzaminy w tym zakresie przeszedłeś, że znasz najlepiej z nas wszystkich? Czy wszyscy inni to idioci, nie potrafiący czytać, oglądać i analizować wiadomości? Ktoś Ci dał jakiś certyfikat znajomości "historii i mechanizmów rządzących światem", że stawiasz się w pozycji najlepiej
dzieciak w Pl byc w szkole gdzie wykladowym jest angielski by miec podobny poziom i po angielsku z kolegami po lekacjach rozmawiac. Co do obcokrajowcow to sie tutaj gruuubo mylisz. Najwyzszy poziom z szkół secondary panstwowych maja tzw grammar schools. Malo ich jest. Sa egzaminy wstępne. No i wyobraz
ako17 napisała: > Byłoby to do obronienia, gdyby na studia wciąż obowiązywał egzamin wstępny, i w > ynik Ani, uzyskany zgoła znienacka, zadziwił Pulpę. W Borejkowersum, o ile nam wiadomo, matura wygląda mniej więcej jak w świecie realnym. Poznać to chociażby po wątku wyników
ako17 napisała: > Byłoby to do obronienia, gdyby na studia wciąż obowiązywał egzamin wstępny, i w > ynik Ani, uzyskany zgoła znienacka, zadziwił Pulpę. > Ponieważ wiemy, że tak nie jest, pozostaje nam wierzyć albo w to, co napisałaś, > albo w to, że autorka nie ma pojęcia o
pani.asma napisała: > Kurczę ja nie mam pojęcia za moich czasów były egzaminy wstępne na uczelnię ser > io teraz jest tak że kandydat jest całe życie uwięziony w swoim nastoletnim wyb > orze No i dlatego w Szwajcarii nie ma takiego wiezienia. Maturę są zdaje ze wszystkich
Kurczę ja nie mam pojęcia za moich czasów były egzaminy wstępne na uczelnię serio teraz jest tak że kandydat jest całe życie uwięziony w swoim nastoletnim wyborze