, szkoła była otwarta podczas ferii więc spędzałam 2 tygodnie na lodowisku ni > e wydając ani grosza, Chodziłaś do szkoły, które miało lodowisko? I zależy dla kogo to w ogóle atrakcja. I kto pokrywał koszt tych tanich kolonii? Z nieba pieniążki wtedy spadały? > w mojej szkole był gabinet
właśnie dzień opieki nad dzieckiem, a potem urlop bezpłatny (zwykły mam w wakacje i w ferie). -- To z nich się biorą tryumfalni kaprale, Gorliwie podli, bezwstydnie potworni, Z rozbitych luster sumień usypują szpaler, Którym w buciorach wchodzą do historii.
mava12 napisała: > jakikolwiek wyjazd, nawet tylko tradycyjnie 2 tygodniowy, to spory wydatek. Tak, tylko że emeryt może sobie żonglować terminami. Teraz za Egipt z dzieckiem dokładnie w czasie ferii (tak żeby stracił tylko 2 dni szkoły) musiałem dać 5400 , a i tak wziąłem ostatnie
chlodne_dlonie napisała: > ..jednak ocieplenie klimatu.. > > Niestety! Dobrze, że masz wybór - moje dzieci mają ferie zawsze w szczycie sezonu, w tygodniu gdy są Ostatki. Tylko raz udało mi się zabrać starszego na tydzień w grudniu, bo ferie bożonarodzeniowe zaczęły się
do nas dotrze. Potem okazało się, że nie maseczek, ponieważ rezerwę sprzedano. Niczego nie było, stąd początkowo bagatelizowanie problemu, a potem chaotyczne działania Znajomi nie wysłali dziecka do szkoły, bo wtedy miał wrócić chiński kolega z ferii w ojczyźnie. Przetrzymali dziecko w domu, a
biorac wszystkie ferie szkolne, od wiosny do końca lata w każdy week-end plus miesiąc wakacji, oprócz tego rozne Sylwestry etc.). Dzieci w tej chwili w wieku 12 i 8. Ale tak się dzialo od dawna czyli jak miały 6 i 2. Rodzice w wieku 80 i 74. Już kilka lat temu widać było, ze na opieke nad dziecmi
Tylko regularny sport. Młody ma wiosła 2 razy w tygodniu i od początku zajęć wszystkie telefony grzecznie do koszyczka trenera, który dodatkowo produkuje gadki pedagogiczne o zryciu mózgów ekranami. Teraz jesteśmy na nartach, dzieciarnia jest wszędzie, ale to absolutnie wszędzie, bo to ferie
U mnie z przerwami ,ale wciąż sypie. Dzieci mają radoche,bo mogą się wyżyć na sankach,i różnego rodzaju sprzętach do zimowych sportów.Zsczely się zimowe ferie.
wiec nigdzie nie idziemy, bombelki nie chca nawet wyjsc na festiwal swiatel - a ja stwiedzilam, ze do niczego nie bede namawiac, jak chca siedziec w domu to siedzimy :) Przed nami tydzien ferii, tym razem nigdzie nie jedziemy i jakos wszyscy sa z tego zadowoleni. Ja mam bardzo luzny tydzien w pracy
. Myśląc: zarobkujące dziecko, automatycznie widzisz dziecko neorotypowe, w garniaku i aktówka, prowadzące negocjacje z ojcem dyrektorem. Nie ma sensu rozmowa z kimś, kto posługuje się w życiu mądrością w postaci: Nie znam, więc to nie istnieje / jest złe. Ale to właśnie chmura łączy ludzi, którzy w
Jak chodziłan do liceum lata temu też dzieci z depresją czy innymi chorobami miały nauczanie domowe, i na egzaminy przychodziły do szkoły latem lub w ferie. Kiedyś taką dziewczynę spotkałam na egzaminie, jakoś sobie dziewczyna dała radę, byłyśmy we dwie w tym czasie w szkole plus kilku nauczycieli