Częsta wśród partnerek alkoholików. Na terapii dla współuzależnionych mówi się, że warto odstawić całkowicie alkohol na czas terapii również i po to, żeby sprawdzić czy się samej nie popadło w ten mechanizm. -- --- Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy
A możesz sobie czuć. DDA nie jestem (DDD owszem) ale miałam w bliskim otoczeniu osobę uzależnioną. Miałam kontakt w tej sprawie z terapeutami oraz jestem po terapii dla współuzależnionych. Dwóch terapeutów było zdania, że nie przejawiam cech współuzależnienia, ale mimo to uważam że ta terapia to
terapii dla współuzależnionych. Współuzależniona na szczęście nie jestem, ale terapia i tak była fajna i pomocna więc skorzystałam. -- --- Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisuje:)"
tylko dla uzależnionych, ale i współuzależnionych, DDA): niepijemy.pl/forum/alkoholizm/odbilo-mi-po-alkoholu-co-robic-dalej/#post-12998
współuzależnionych, DDA): niepijemy.pl/forum/alkoholizm/odbilo-mi-po-alkoholu-co-robic-dalej/#post-12998
Wklejam, choć dawne, gdyż nic tu się nie dzieje. Może kogoś na duchu podniesie? Mnie już nie... forum.gazeta.pl/forum/w,176,169848642,1698
ja wtedy tak myślałam. Głupia i współuzależniona. Teraz już to wiem. Mąż pił prawie codziennie. Były interwencje, był wyrok za znęcanie się a ja dalej z nim byłam. Wybaczyłam mu nawet zdradę. Tak w tym tkwilam, że po prostu nie widziałam tego, zero przyjaciół tylko jego rodzina. Od jakiegoś czasu już
Nie śledzę dokładnie Twoich wątków, ale czy Ty nie warto, żebyś też była w terapii? Dla współuzależnionych albo zwykłej? Bo na forum to sobie możesz pary spuścić, ale fachowej pomocy tu nie dostaniesz, choć pewnie niektóre ematki mogą dać rozsądne rady - ale nie ocenisz tego w zalewie pomysłów spod