A to zależy gdzie. Bardzo zamożny znajomy płacił za pobyt swojej matki coś koło ośmiu tysięcy w jakimś pałacyku. Przynajmniej tyle było na początku, była tam chyba 2 lata. Prywatny pokoj, mnóstwo zajęć aktywizujących, rehabilitacja, fantastyczne wyżywienie. Bywał u niej bardzo często więc mógł to
andace napisała: > Może należy zmienić przychodnię? > > Nie wiem gdzie mieszkasz, ale pierwszy wolny termin na tomografię we Wrocławiu > jest na poniedziałek, na przyszły tydzień jest kilkanaście przychodni oferujący > ch tomografię komputerową. Polecam sprawdzać
Może należy zmienić przychodnię? Nie wiem gdzie mieszkasz, ale pierwszy wolny termin na tomografię we Wrocławiu jest na poniedziałek, na przyszły tydzień jest kilkanaście przychodni oferujących tomografię komputerową. Polecam sprawdzać stronę z terminami
Nie mam głowy do wiosny. Mama ma dziś operację, decyzja wczoraj. Usunięcie lewego płuca. Od wczoraj nie mogę się pozbierać. Co prawda lekarz powiedział, że dla nich to dość standardowa operacja, żadne kuriozum, ale... Po operacji tydzień rehabilitacji w szpitalu. Więc ogłosiłam, że świąt w tym roku
Powody wychudzenia i problemów są różne. Co do guzów, złamań... no cóż, są środowiska gdzie nie ma kasy nie tylko na leczenie psa, ale nawet leczenie/rehabilitację człowieka. Ty nie rozumiesz czym jest bieda. Teraz mozesz zawiadomić właścicieli z tych filmików, niech pozwy piszą. Ależ piszą, ale
szyjki udowej. Ponadto był w szoku że pogotowie nie zabrało mnie do szpitala od razu tylko zostawiło mnie w domu a co więcej od razu wystawił skierowanie do szpitala. Zatem po wizycie w przychodni udałem się do szpitala na Kamieńskiego we Wrocławiu, gdzie lekarze potwierdzili po zrobieniu RTG i TK że
Napiszę Wam jeszcze o rehabilitacji na NFZ... Nawet sie już nie denerwuję tylko śmieję bo to jest normalnie farsa. Zaraz po powrocie z sanatorium zgodnie z zaleceniem wpisanym w wypis sanatoryjny poleciałem do lekarza rodzinnego po skierowanie do poradni rehabilitacyjnej. Był początek grudnia
dziecko na obozy, a strarzy w domu, bo ich wakacje to > fanaberie.😁 Nie wiem skąd takie wnioski. Może sobie jechać gdzie chce, może sobie nawet spieniężyć cały majątek i wydać na Bahamas, nic mi do tego. Ale po doświadczeniach z tatą mam z mamą niepisaną umowę, że zostawi sobie jakąś część
na bark, dwóch innych chciał > o operować kciuka i przy okazji twierdzili, że zabieg niekoniecznie musi się ud > ać. > Rehabilitacja głównie prywatna (na cito był prawie rok) i ćwiczenia spowodowały > , że o palcu i dolegliwościach barku zapomniałem. Tylko że tutaj zabiegi zmieni
okazji twierdzili, że zabieg niekoniecznie musi się udać. Rehabilitacja głównie prywatna (na cito był prawie rok) i ćwiczenia spowodowały, że o palcu i dolegliwościach barku zapomniałem. Tylko że tutaj zabiegi zmieniałem na taki, które przynosiły mi ulgę a rezygnowałem z tych, co wydawało mi się, że mi
Prawa już trochę funkcjonuje. Złamał latem. Tylko oczywiście nie poszedł od razu do lekarza. Bo mu się wydawało, że jedynie stłukł. Po miesiącu chyba zdecydował się prywatnie, bo na SOR nie chciał. Łaził z ortezą, rehabilitacji żadnej. Teraz "na szczęście" od razu dostrzegł złamanie i od razu
Widzę, że jesteś zagubiony i doceniam, że robisz cokolwiek. No i dlatego uparcie posyłam cię tam, gdzie naprawdę mogą tobie i siostrzeńcowi pomóc. W całej papierologii także. Wiedzą jak, gdzie, z czym, kiedy i do kogo. Idź najpierw z wypisem ze szpitala, dowiedz się na miejscu, popytaj o wszystko
"Daruj sobie Ziobro, stąpa po kruchym lodzie dalszego leczenia i rehabilitacji. Gdybyś przeżył to, co on, może twoje wynurzenia miałyby nieco bardziej obiektywny wymiar. To raz" Nie wiem, co Ziobro przeżył, ale zauważyłem, że choroba uaktywnia się tylko wtedy, gdy chce go przesłuchać prokuratura
osoby stwierdziły "Ojej, jaka ta Polska jest niedobr > a". > Daruj sobie Ziobro, stąpa po kruchym lodzie dalszego leczenia i rehabilitacji. Gdybyś przeżył to, co on, może twoje wynurzenia miałyby nieco bardziej obiektywny wymiar. To raz. Dwa, człowiek o nisko skomplikowanej mentalności