To, na co masz nadzieję, jest mi obojętne. A "trendem" w tym czy w innym kierunku pokieruje portfel. Do momentu, do którego restauratorom, hotelarzom itp. będzie opłacało się być przyjaznym zwierzętom, takie miejsca będą się rozwijały. Jeden z moich ulubionych hoteli (5*) ma specjalne pokoje dla
lubię miejsca wydzielone, gdzie wiem, że będzie mi bardziej komfortowo. Z tego samego powodu chodzę do sauny w "damskie wieczory" lub wybieram hotele "przyjazne dorosłym". Kwestia wyboru i tworzenia takich miejsc. Do McD zdarzało mi się chodzić, też z psem (i dzieckiem), bo trzeba było dziecko
Coz, jako matka małego dziecka oraz właścicielka puchatego, przyjaznego psa "miśka", powiem, że zdecydowanie częściej mój pies jest napastowany przez obce dzieci, niż odwrotnie.
idą na smyczy. Wiem, że to bardzo trudne. Bardzo Ci współczuję. Na marginesie, sieci handlowe nie są bardziej przyjazne zwierzętom niż niepełnosprawnym dzieciom. Są przyjazne ludziom, w tym właścicielom zwierzat
bywalec.hoteli napisał: > obawiam się, że nigdy, dopiero dzieci urodzone tamże Obawy zupelnie bez podstaw. Urodziles sie i wychowales w domu rodzicow i nazywc go mozesz domem rodzinnym ale kiedy sie wyprowadziles i "zbudowales" wlasny dom, wlasna rodzine i wlasne zycie to ktory dom
“bo co z nim zrobisz, nie każdy pies dobrze zniesie pozostawienie w obcym pokoju w hotelu/pensjonacie.” to niech oddadzą do psiego joteku na czas podrózy, albo w ogole nie biora psa, jak ich życie nie pozwala na zajmowanie się nim. Jestem przeciwko dostosowywania życia społecznego do potrzeb psów
I co pozostało z tej płomiennej miłości? Trochę wiadomości, w 2017 roku para rozwiodła się, ale w przyjaznych stosunkach. Nie doczekali się dzieci. Smolińska wolała zostać w kraju, a Olisadebe wrócił do Nigerii, gdzie zajął się "budowlanką" Buduje i sprzedaje nieruchomości. Ma swoje hotele. Jest
Włączanie głośnej muzyki umc-umc łubu-dubu na balkonie pokoju hotelowego około 21. Niech wszyscy goście mają imprezkę, a co, przecież nie ma ciszy nocnej. Ściszenie o 10% po zwróceniu uwagi przez obsługę, z wielkim fochem słyszalnym kilka balkonów dalej. To wszystko w hotelu "przyjaznym rodzinom
jakby nagle dorosły zacząl katować małę dziecko - wszyscy jakoś zareagują, nawet gdyby rzecz miała miejsce w hotelu bez wstępu dla bombelków, a nie tylko w miejscu przyjaznym dzieciom. No zresztą sama piszesz, jeśłi dobrze pamiętam co wcześniej napisalaś - ciepło ci się zrobiło jak widzialaś, że pracownik
Jeśli chodzi o hotele 18+ to nie widzę problemu. Jest multum miejsc które nie tylko akceptują dzieci ale wręcz zachęcają do zabrania ich ze sobą, oferując masę dzieciowych atrakcji i często darmowy pobyt dla bąbelków a nawet benefity dla rodziców jeśli pojawią się z nieletnim potomstwem. Tak że
, lektura cieszy, widoki cieszą, dziecko słucha na słuchawkach. Cudowny relaks. I już jesteśmy u celu - cała podróż trwa kilka godzin i nie męczy. Potem pobyt - w przewidywalnych warunkach (tak - lubię wracać tam, gdzie byłam już!), w przyjaznym klimacie, wszystko pod nos, ja tylko spacerki, rozrywki
Hotel przyjazny dzieciom, duże baseny miła obsługa dobre jedzenie recepcja wzorowa, świetne miejsce na spacery promenada.Minus : stare ,zniszczone leżaki przy basenie.Nikt nie sprząta kubków w danym dniu.Wszystko sprzątane rano.Brak gospodarza.