andaba napisała: > Ja tego tak nie odebrałam. > Pytanie o hormony wskazuje, że wie, z czym się to wiąże, Wymyślając sobie kilka postów dalej poważną chorobę? I jeszcze, uderzenie gorąca, to nie jest uczucie ciepła jak wtedy, gdy ma się za ciepłe ubranie w stosunku do temperatury
Ja tego tak nie odebrałam. Pytanie o hormony wskazuje, że wie, z czym się to wiąże, inaczej pytałaby o cienkie kołdry lub klimatyzację, normalnie jak komuś jest gorąco to nie myśli o terapii hormonalnej tylko o schłodzeniu pomieszczenia lub cieńszym ubraniu.
szarmszejk123 napisał(a): > czy to może dzi > ała jak jedna noga na kołdrze? 🤔 🤣🤣🤣🤣
I w jaką pogodę? Albo w połowę ci zimno albo w drugą gorąco :p czy to może działa jak jedna noga na kołdrze? 🤔
lauren6 napisała: > Mamuśki to uprawiają kopulację po ciemku, podobnie kołdrą, a nie jakieś frywoln > e minety z brodatymi mężczyznami. > Do tego nieogolona kuciapa, Chryste Panie! > Jak można nie ogolić kuciapy na Wielkanoc?! Uprawiają, ale tak epatowac kuciapką to
Mamuśki to uprawiają kopulację po ciemku, podobnie kołdrą, a nie jakieś frywolne minety z brodatymi mężczyznami. Do tego nieogolona kuciapa, Chryste Panie! Jak można nie ogolić kuciapy na Wielkanoc?!
60 albo 95 stopni. Ale ja mam świra , pościel też tak piorę, bez względu na wytyczne z metek. Kołdry też piorę, min raz w roku. Nawet dywan z juty sobie wypralam, co nie było najlepszym pomyslrm
nenia1 napisała: > > > cel podobno uświęca środki. Pytanie jak bardzo naciągnie się tą kołdrę, żeby ró > żne rzeczy pod nią schować. Nie wiem, czy te środki takie straszne jednak. I na razie jednak prokuratura nic Litewce nie znalazła. Ale rozumiem, że on cię denerwuje
. > cel podobno uświęca środki. Pytanie jak bardzo naciągnie się tą kołdrę, żeby różne rzeczy pod nią schować.
> Dla mnie w ogóle fenomenem są wieloletnie romanse, bo jak chcesz z kimś sypiać > dla zabawy i zakazanego związku to się chyba z czasem nudzi i zmieniasz albo sa > ma wchodzisz w związek Może być też tak, że komuś pasuje dana osoba i spotykanie się z nią sporadycznie. Bez, że
zrobiłam na przymierzanie. I w sumie jedyna rada jaką mam to przymierzanie, porównywanie i jeżeli nie ma żadnych konkretnych preferencji to średnia twardość p.s. łożko zbudował (zaprojektował i wykonał mój partner) - jest dokładnie, idealnie takie jak chciałam, co do centymetra. Plus dobrane poduszki i
lateksowego, jaki mi przychodzi do głowy, to że się się po 12 latach trochę rozkłapciał, bo nie ma usztywnianych brzegów. Jest to widoczne dlatego, że materac leży na łóżku - platformie, nie jest otoczony rama łóżka. No ale w praktyce tego nie widać, bo kołdra zasłania.
Wszystko w pewnym momencie przestaje być komfortowe i wystarczające, tak już jesteśmy skonstruowani, że apetyt rośnie w miarę jedzenia 😜 ja mam w końcu upragnioną sypialnię, to teraz mnie wkurza, że ta sypialnia nie ma 30 metrów dwóch osobnych garderób i wygodnego tarasu, żebym mogła kołdrę
Zmierz dokładnie kołdrę, moja, kupiona jako 160, okazała sie miec 155 cm
Jeszcze zależy, jaka kołdra. Miękka z pierza/puchu upycha się w miarę równo, na sztywnej wełnianej będą twarde wałki.
Cześć. Słonice szaleją, czyli Szmaglewska. Za to chłodno, nie rozumiem tego zjawiska. Widziałam już pączki na forsycji i trochę zieleni na krzaczkach żywopłotu, a pozostawienie uchylonego okna na noc jest prawie niemożliwe, marznę pod kołdrą. Rozszczelnienie jest dobre na dwie, trzy godziny, po tym