Miała być wycieczka rowerowa w Parku Narodowym, ale okazało się, że trzy szprychy urwane pewnie przez łańcuch, który spadł z przerzutki. Włożenie nowych szprych okazało się problemem, bo zawadzają zębatki, OK zdjąłem je, ale trzeba wyjąć sworzeń, to z kolei wywołało wysypanie kulek łożysk. Jedna
Przypadkowo w sumie. Weszli do swojego mieszkania, kiedy ja akurat tam byłam. Praktycznie na wejściu mnie zobaczyli, bo szłam z wodą z kuchni do pokoju w którym był mój chłopak, więc trochę nie było wyjścia, powiedzieliśmy sobie "dzień dobry" :D a po chwili ogarniania usiedliśmy razem przy stole i
Jeśli weźmiesz trzy posiłki w hotelu, to spędzisz w nim dużo czasu. Ja lubię jeść tam gdzie tubylcy, bo zazwyczaj w hotelach gotują pod turystów. Jeśli chcesz zwiedzać, poznawać okolicę, to od razu poznasz lokalne smaki (jeśli będziesz jeść poza hotelem).
jakieś swoje zobowiązania (psa, kota, dzieci, partnera, znajomych) mają wiedzieć jak i kiedy ma spędzić urlop zupełnie samotna osoba?
simply_z napisała: > Sanatorium jawi mi sie jako jakis koszmar, ale co kto lubi. No właśnie tego się obawiam, żeby nie okazało się, że to jakiś koszmar z PRL-owskim smrodkiem w jadalni, ludźmi, którzy przyjechali tam z dziwnymi pomysłami na spędzenie tego czasu itd.
Ten bon był tak wysoki, że dało się spędzić za niego urlop bez dokładania kasy?
A kogo to obchodzi? -- swoją poznałem niedaleko na łąkach. Wysoka blondynka, niebieskie oczy, długi warkocz i pełne piersi. Mówiła do mnie by ją skubać jak gęś. taniarada
Wyjazd do bardzo wielu krajów tego wymaga, pytanie, czy chcemy tyle godzin spędzić w aucie ;) -- Bergamotka o mnie: Och jaka klasa u pani redaktor. Nie kazdy wychodzi za mąż po 40-tce i musi oznajmić to całemu światu że "każda potwora znajdzie swego amatora".
Kto wie, kto wie. W pierwszej kolejności muszę solidnie odpocząć. Mój organizm dość porządnie się ostatnio zbuntował. Po powrocie z urlopu muszę się zabrać za nadrabianie zaległości na studiach. I tu zastanawiam się czy nie połączyć przyjemnego z pożytecznym. Mogłabym poznać kogoś, kto pomoże mi
zgłosił chęć pojechania gdzieś ze mną. Zawsze najpierw pytam kogoś takiego, czy marudzi. Marudzący odpadają na starcie. Zdarzało mi się też spędzić jakiś czas (kilka dni na przykład) z kimś poznanym już podczas wakacji, i było super. Ale zawsze wtedy było jasne, że w każdej chwili możemy się rozejść, nie
Zależałoby od determinacji, jak bardzo chciałabym kogokolwiek poznać. Ale generalnie nie czuję się dobrze w takich klimatach. Może z całkiem obcymi to na 2-3 dni. Albo fakt, w sanatorium. No ale to już inne okoliczności Moja mama singielka jak jedzie sama to stara się zawsze dopłacić i mieszkać w