Uważa się, że na Górnym Śląsku we wszystkich rodzinach na niedzielny obiad jadano rolady wołowe z kluskami i modrą kapusta. Na te luksus (wołowina, tak jak dziś, była droga) mogły sobie jednak pozwolić tylko zamożne rodziny. W wielu rodzinach mniej zamożnych (zwłaszcza wielodzietnych – często
Uważa się, że na Górnym Śląsku we wszystkich rodzinach na niedzielny obiad jadano rolady wołowe z kluskami i modrą kapusta. Na te luksus (wołowina, tak jak dziś, była droga) mogły sobie jednak pozwolić tylko zamożne rodziny. W wielu rodzinach mniej zamożnych (zwłaszcza wielodzietnych – często
więc ciekawą alternatywą dla naszych polskich pierogów, robiąc atrakcyjne wrażenie zwłaszcza na przyjęciach. Można je podawać w małych miseczkach jako przystawkę z sosami do wyboru albo serwować jak danie główne. Naturalnie, w zależności od preferencji domowników, mięsne nadzienie można odpowiednio
Uważa się, że na Górnym Śląsku we wszystkich rodzinach na niedzielny obiad jadano rolady wołowe z kluskami i modrą kapusta. Na te luksus (wołowina, tak jak dziś, była droga) mogły sobie jednak pozwolić tylko zamożne rodziny. W wielu rodzinach mniej zamożnych (zwłaszcza wielodzietnych – często
przyprawy i zioła: 2 ziarna ziela angielskiego; 1 listek laurowy; łyżeczka soli; pół łyżeczki pieprzu 1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego - 200 g 4 łyżki kwaśnej śmietany 18 % - około 80 g jako dodatek: lane kluski 1 - W jednym garnku umieść razem: około kilograma mięsa (tylko z kurczaka lub z
Uważa się, że na Górnym Śląsku we wszystkich rodzinach na niedzielny obiad jadano rolady wołowe z kluskami i modrą kapusta. Na te luksus (wołowina, tak jak dziś, była droga) mogły sobie jednak pozwolić tylko zamożne rodziny. W wielu rodzinach mniej zamożnych (zwłaszcza wielodzietnych – często
Sos doskonale komponuje się z pieczoną wołowiną, stekami, wieprzowiną, a nawet jako dip warzywny.
tapatik napisał: > Nasze polskie też można od czasu do czasu umyć, jak ktoś 😜 > Ciekawie się zapowiada, jaja z Ukrainy, wołowina z Mercorsur. > Dobrze, że Tusk odwiedził Koreę to może tam nasze mleko sprzedamy: Wczoraj mówili, że będziemy teraz eksportować wołowinę do Japonii
Nasze polskie też można od czasu do czasu umyć, jak ktoś 😜 Ciekawie się zapowiada, jaja z Ukrainy, wołowina z Mercorsur. Dobrze, że Tusk odwiedził Koreę to może tam nasze mleko sprzedamy
Przełom w relacjach gospodarczych z Japonią to nie tylko hasło – to konkretne zyski dla polskiej wsi i gospodarki! 🇵🇱🇯🇵 Dzięki intensywnym staraniom rządu Donalda Tuska i ministra Stefana Krajewskiego, Polska jako jeden z nielicznych krajów na świecie sforsowała najbardziej rygorystyczne
> ale jak kolega opisal juz sie na wołowinę za bardzo nastawiać nie bede.. lepsza mam u siebie W sumie im dłużej żyję, tym bardziej stwierdzam: żarcie to żarcie, mniej lub bardziej przykra biologiczna konieczność jedynie, nie ma się czym zachwycać.
okazało ze to zwykły kawał miecha, ktory bez omasty w rodzaju keczupu trudno zjeść. Dlatego tym razem nastawiamy sie na widoki i ew hash Brown jakies 100x lepszy niz brytyjski. I pewnie dla widoków do tej argetnyny warto pojechać ale jak kolega opisal juz sie na wołowinę za bardzo nastawiać nie bede
diecie po prostu nie potrafię sobie odmówić. Tak samo pomidorów (ale takich pachnących pomidorami, a nie wodą) - jak gdzieś trafię, to przynajmniej z kilogram wezmę do domu i zaraz "nie ma, wyszły". A czosnek to ma u mnie już status kultowy (niemalże jak u starozakonnych w II RP). Nawet potrafię
W Turcji wszędzie zjesz jagnięcinę- a nie wszyscy wiedzą, że ma antynowotworowe własności i jest mega smaczna. A nasza jagniecina prawie w całosci wyjeżdzaz kraju tak jak i wołowina. W tym czasie durna Bruksela importuje ja z np. Urugwaju i zawiera chemię w postaci hormonów wzrostu. Smacznego
ilościach, jak ktoś mi poda zupę na rosole, też ją zjem. Nie mam nic przeciwko mięsożercom, ani nie zamierzam nikogo nawracać na weganizm. Tym niemniej chciałbym oznajmić, że na diecie wege czuję się dziś znacznie lepiej, mniej psują mi się zęby, nie mam takiej mgły mózgowej przez pół dnia jaką