kilkorgiem nastolatków zrobiono łóżko metr od lodówki w pokojo-kuchni. I jeszcze wstawiono tam lampę :P Jak ktoś ma nastolatki w domu to wie, że one odbywają nocne wycieczki do lodówki. Już współczuję tej matce...O i jeszcze odcinek babki, która kupiła stare mieszkanie z parkietami. Na remont poszło prawie
bagażnika koc, żeby sobie podłożyć. W sieni i w kuchni panował chaos; kręciły się tu osoby z obsługi cateringu, które znosiły naczynia, opróżniały talerze z resztek i pakowały je. W kącie czaiła się jakaś chuda staruszka, zdaje się, że z rodziny Doroty. - Serdeńko, a wrzuć mi te resztki z talerzy tu do
białe a podłogi jasne, kuchnia półotwarta, reszta ścian biała lub beżowa. Intensywny czy ciemny kolor może się sprawdzić jako akcent, ale też nie wyobrażam sobie całego wnętrza w takich tonacjach
piękne wnętrze, w którym świeciły teraz ściany i podłoga z jasnych desek; w ukośnym dachu, pomiędzy dębowymi belkami, zamontowane zostało uchylne okno, za to dwie stare lukarny, które kiedyś wpuszczały tu światło z obu krótszych boków budynku, usunięto wraz z murem, w którym tkwiły. Zastąpiono go
płytki na ścianie i na podłodze takoż. Boazeria owszem jest dziś pewnym dizajnerskim sztosem, ale dżisas! nie ta peerelowska z taniej sklejki mocowana wprost na stan surowy i bejcowana na jasny/ciemny brąz. Wąski segment z czterema poziomami , o czym pisze Bywalec, to też jest koszmar do mieszkania
i przetrwacie. Jestem weteranka > pobytów szpitalnych. Moje dzieci po kilka x operowane, w różnych szpitalach. Jasne, tak jest w każdym szpitalu w Polsce a matki śpią na podłodze i wychodzą do rodziny wziąć prysznic, bo lubią ..
ako17 napisała: (...) Malutka, jasna kuchnia, zwykle tak perfekcyjnie czysta, teraz była pełna brudnych naczyń, które stały nie tylko na blacie stolika, ale i na krzesłach, na lodówce, a nawet na podłodze. Okej, ile naczyń można zabrudzić przy robieniu frytek z ketchupem dla trzech osób
(...) Malutka, jasna kuchnia, zwykle tak perfekcyjnie czysta, teraz była pełna brudnych naczyń, które stały nie tylko na blacie stolika, ale i na krzesłach, na lodówce, a nawet na podłodze. Blat zasypano okruchami oraz wysmarowano keczupem. Najwyraźniej ani Łusia, ani Józinek nie uznali za
nieswojo. Że o odciskach dzieci i psa nie wspomnę. Gdzie piąte krzesło w kuchni? A większa ilość gości? Plus za spójność, podłogę, jasne wnętrza, cudną zieleń fotela, kwiaty, zachowanie ducha mieszkania w zabytkowej kamienicy. Absolutnie nie moje, ale mam nadzieję, że właścicielom się podoba.
nie wiem do końca co to są bezpieczne kolory, ale ja mam sporo ciemnych kolorów w mieszkaniu, z tym że wszędzie tam są okna, jasne podłogi i najczęściej biały sufit. Czerń, moim zdaniem, średnio się nadaje do małych pomieszczeń typu mała toaleta, zwłaszcza jako dominanta. Ja mam grafit i czerń w
o kupnie różowej a kupiłam dwa kolory. Wpadła mi w oko angielska pelargonia, śliczna biała z jasno różowymi kwiatami. Inna niż tradycyjne, mocno zielona i zupełnie ma inny kwiatostan. Zrobię zdjęcia tych, które już pokazały swoją krasę. Zaczyna brakować już miejsca, bo część dużych donic stoi na