W ciągu 8 lat dużo pewnie będzie się zmieniać. 1-3 dziecko jest bardziej zależne od "edukatorów", jeszcze przegląda się w ich oczach. Potem może wychowawczyni zmieni się na bardziej życzliwą osobę. U mojego starszego dziecka byl w klasie chłopiec z ADHD i w ostatnich latach szkoły podstawowej
Zmarnowane życie to miał ten, którego na czas nie wyłowili. Nie żal mi gostków bez wyobraźni, z butą, brawurą, wcale, a wcale. Wiesz co, mogłabym w każdej chwili pojechać na obóz, kolonię jako wychowawczyni, a tego nie robię, bo to pierdylion kłopotów, trudnych sytuacji, szokująca momentami
geniuszem i nie sprawia kłopotów wychowawczych. Te buty to znowu raczej sprawa wychowawczyni, jeśli ona zwracałaby uwagę na takie detale.