> isku i tu nie ma kawalerek poniżej pół miliona. Jeszcze raz zapytam? Co proponujesz? Państwo ma odgórnie ustalić ceny zakupu mieszkań tak samo ceny prywatnego wynajmu? Który developer będzie budował skrajnie poniżej kosztów? Bo to że każdy by chciał, żeby wszystko było tanie a najlepiej darmowe
turzyca napisała: > >Dostajesz 5000 na rękę, 2200 płacisz za kawalerkę (tanią). > > Minimalna na rękę to ok. 3600. Zaleca się, żeby koszt mieszkania wynosił 1/3 do > chodu. W cenie 1200 to w Warszawie z trudem można znaleźć oddzielny pokój. > Zaleca sie? Kto
upadki, niektórzy kupowali na górce, niektóry w dołku. Niektórym udało się dostac dopłaty takie, siakie, owakie, a niektórzy, jak ja, tkwili w tych frankach całe lata i jeszcze słyszeli "widziały gały co brały". Wynajem? W 1999 r. wynajem "kawalerki" ok. 25 metrowej kosztował 1000 zł - bez pralki, na
Ludzie się nie wyprowadzają od rodziców, bo do kredytów w tej chwili potrzeba wysokiego wkładu własnego, a wynajem kawalerki kosztuję od 70 do 100% minimalnej krajowej. Dorabianie do tego pseudogłębokich psychologicznych wyjaśnień jest obraźliwe. Kiedy ja brałam kredyt, nie musiałam mieć żadnego
Skoro ja, samotna matka, ogarniam wynajem 2-pokojowego mieszkania nie będącego norą, spłacanie komornika i utrzymanie dziecka w większości przeze mnie, to i dziewczyna ogarnie sobie wynajem kawalerki, z czasem kredyt na mieszkanie po podziale majątku itp.
jako inwestycję wraz z lokatorami 🙈 Mieszkanie jest większe, tj. 56 czy tam 59 m2. Szarpnęłam się teraz na takie, bo pomyślałam, że jeśli będę chciała (i miała możliwość) kupić więcej mieszkań na wynajem w przyszłości, to już mi będzie trudniej z kredytem i nie będę tak skora do ryzyka, więc jeśli
W małym mieście 2300 wynajem minimum W Krakowie 3000-5000 W Warszawie koleżanka dorwała kawalerkę za 1600zl plus czynsz do spółdzielni
www.otodom.pl/pl/oferta/przytulna-kawalerka-w-swietnej-lokalizacji-bezposrednio-ID4AOx7
Nie, rozmnaża się głównie klasa średnia i wbrew pozorom Holendrzy i również Polacy. W Holandii nie można mieć 2 dzieci w kawalerce, rodzinie z 2 dzieci nikt nie wynajmie małego mieszkania, więc głównym ograniczeniem dzietności jest rynek nieruchomości i ceny domów i mieszkań. Dowód anegdotyczny
dobry biznes. Generalnie jak pisałam-obserwuje starsze koleżanki-część z nich w wieku 45-50 lat zaczęły myśleć o emeryturze i dziś wszystkie one mają albo dodatkowy fundusz emerytalny, albo własnie kończą splacać kawalerki na wynajem i nie martwią się o przyszłość. Te które 15 lat temu mówiły-jakoś to
poniżej 5770 brutto czyli 4260. No więc, zakładając, że ona zarabia 4 tysiące, to wynajem kawalerki w mieście powiatowym zaczyna się od 1500 w górę, załóżmy że u niej 2 tys. To połowa jej wypłaty idzie na odstępne dla właściciela, trzeba do tego pokryć kilkaset zł czynszu. Opłacić prąd, wodę, internet
To co miliony Polaków pracujący za minimalną krajową, lub nieco powyżej? Gdy wynajem pokoju to 1000, nie mówiąc już o kawalerce, do tego opłaty czynszowe, rachunki i nic dziwnego, że nie stać. O ubóstwie pracujących nie słyszałaś zapewne, że w ogóle jest taki termin
dalej we wspólnie wynajmowanym, skoro co do tego wyboru byli zgodni i wszyscy zadowoleni. Na mieszkania z niemodnym wystrojem też jest rynek, duże mieszkanie na Starym Żoliborzu wynajmie się lepiej niż "nowocześnie" urządzona kawalerka na Białołęce, zwłaszcza jak wystrój kawalerki w trendach sprzed
ritual2019 napisał(a): > Skoro dochod z wynajmu wplywa na ich wspolne konto to nie musi, wystarczy ze w > razie jej smierci on ja po niej odziedziczy. A gdyby się przeprowadzili do kawalerki żony, to wtedy wystarczy że dochód z mieszkania spadkowego pana będzie wspólny plus pani