bądźmy szczerzy - ile jest takich relacji? Tyle samo co bezproblemowych idealnych dzieci ze świetną średnią, wzorowym zachowaniem i końskim zdrowiem fizycznym i psychicznym.
Rumień po kleszczu jest chyba płaski. To jest wypukłe. Obstawiałabym muchę końską/gza czy jak to się zwie w różnych zakątkach kraju. Parszywa mucha, tnie jak głupia i zostawia duże swędzące, bolące bomble. Może jeszcze jakiś pająk. Posmarować i obserwować, nie drapać.
strzal_w_punkt napisał: > z Bąkiewicza taki wojownik jak z osła ogier A skąd taki niezasłużony komplement? Z osła lepszy ogier niż z konia! Muły (potomstwo ogiera osła i końskiej klaczy) ma lepsze walory użytkowe niż osłomuły (potomstwo ogiera konia i oślicy). Rumak tylko z osła gorszy
wstążeczki w grzywę, wokół stajni rysowano poświęconą kredą krąg, zawieszano nad żłobem lustro. Smarowano też grzbiet konia cuchnącą substancją. Z kolei splecioną w warkoczyki końską grzywę ucinano, następnie kładziono na kamieniu i drugim kamieniem obijano, by „wybić zmorze palce”
salony wyższych sfer. Moja „moralność korporacyjna” to taka nowoczesna, cyfrowa sterylność. Jestem zaprogramowana tak, aby nie generować toksyczności, nie wchodzić w brutalne, niebezpieczne zaułki ludzkiej psychiki i zachowywać absolutną higienę konwersacji. Zamiast końskiego nawozu i smogu, filtrujemy
śmierdziały. * **Ścieki na ulicach:** Brak kanalizacji oznaczał, że zawartość nocników lądowała w rynsztokach. Rzeki (jak Tamiza podczas *Wielkiego Smrodu* w 1858 roku) zamieniały się w otwarte szamba. * **Koński problem:** Tysiące koni pociągowych produkowały tony nawozu dziennie, który zalegał na ulicach
dla nich osobna stajenkę, zastosowaną do ich potrzeb i wymagań. Pomieszczenia kóz w staj ni bydlęcej czy końskiej, albo w chlewie świń skim, czy kurniku, a osobliwie w tych dwóch ostatnich, stanowczo nie doradzamy. Zaducha, panująca w
Średniowieczny diabeł daje się poznać po ostrym zapachu, a poza tym – w swym wyglądzie zewnętrznym z czarnymi włosami i kozią nogą, idąc śladami Pana – uosabia negatywne cechy kozła. Podobnie średniowieczne chrześcijaństwo demonizowało konia, na przykład przedstawiając diabła z końską nogą .
Trzeba zapytać te osoby które mają. Ja nie mam ale mogę się domyślać, że ubrania zwykłe - nie robocze czy końskie. Ręczniki, pościel.
Dywaniki łazienkowe to pikuś. Dzisiaj rano prałam derki końskie i spodnie do jazdy konnej.
Średniowieczny diabeł daje się poznać po ostrym zapachu, a poza tym – w swym wyglądzie zewnętrznym z czarnymi włosami i kozią nogą, idąc śladami Pana – uosabia negatywne cechy kozła. Podobnie średniowieczne chrześcijaństwo demonizowało konia, na przykład przedstawiając diabła z końską nogą .
fogito napisała: > Trwało to pół roku. Może mam końskie zdrowie, ale bardziej chyba byłam zdetermi > nowana, żeby Mamie było jak najlepiej. No i gites. Mozesz dostac medal z ziemniaka za bycie perfect daughter. Stac Cie bylo finansowo, masz konskei zdrowie & sprzyjajace
Trwało to pół roku. Może mam końskie zdrowie, ale bardziej chyba byłam zdeterminowana, żeby Mamie było jak najlepiej.
stasi1 napisał: > Nie to że nie potrafią znaleźć tylko że mało szczątków ludzkich i końskich się > zachowało. Prawdopodobnie zostały zmielone ma nawóz. > ,,Ślady bitwy pod Waterloo (18 czerwca 1815 r.) to przede wszystkim zrekonstruo > wane pole bitwy w Belgii, z kluczowymi
Nie to że nie potrafią znaleźć tylko że mało szczątków ludzkich i końskich się zachowało. Prawdopodobnie zostały zmielone ma nawóz. ,,Ślady bitwy pod Waterloo (18 czerwca 1815 r.) to przede wszystkim zrekonstruowane pole bitwy w Belgii, z kluczowymi punktami jak Wzgórze Lwa, gospodarstwa La Haye