Od czasu mundialu w Hiszpanii w 1982 to nikt nie potrafił zbudować drużyny. Może z wyjątkiem drużyny olimpijskiej w 1992 swoją drogą również w Hiszpanii. Próbowali głupiej przyśpiewki dzieciaków o polskim mleku z polskiej krowy, innym razem koko koko euro spoko i czary nie chciały zadziałać