hanusinamama napisała: > U mnie jedzenie na wyjazdach to nie zakupy kompulsywne a zaplanowane wydatki. Ale na zasadzie, że jest jakis budzet dzienny za restauracje i trzeba się go z grubsza trzymać? Czy raczej: nie wejdziemy do historycznej cukierni, obok ktorej właśnie przechodzimy
U mnie jedzenie na wyjazdach to nie zakupy kompulsywne a zaplanowane wydatki.
”: „zdradzieckie mordy”. Pamiętajmy, że stosuję on mowę odwróconą - ten pan krzyczał do… siebie i sobie podobnych. Naszą suwerenność, a co najważniejsze, nasze bezpieczeństwo, gwarantują nasze sojusze, a nie ich brak. Zapewnia je także wzmocnienie naszego przemysłu obronnego, nie kompulsywne i nieprzemyślane
wena-suela napisał(a): > Myślę, że jest to składową bardziej złożonego procesu zmian. W drugiej połowie > życia udaje mi się zwolnić, cieszyć się tym co mam i co mnie otacza. Szkoda mi > czasu na pędzenie bez smakowania chwil. Przedtem jedzenie było kompulsywne, ter > az
Myślę, że jest to składową bardziej złożonego procesu zmian. W drugiej połowie życia udaje mi się zwolnić, cieszyć się tym co mam i co mnie otacza. Szkoda mi czasu na pędzenie bez smakowania chwil. Przedtem jedzenie było kompulsywne, teraz jest małą celebracją. Nie muszę walczyć z ciałem, samo mi
odpowiedzialna jest także głowa, zwłaszcza brak umiejętności radzenia sobie z przesadnymi emocjami, trudności w opanowaniu impulsów i kompulsywne zachowania prowadzące do redukowania stresu i frustracji przez nadmierne jedzenie. To prosty, wyuczony mechanizm, używany zwykle, gdy nie ma się innych, lepszych
wieloznaczności „właśnie” jest łatwym do „przyklejenia” słowem — można je dodać prawie wszędzie, nie łamiąc gramatyki ani sensu zdania. Dlatego dobrze nadaje się na słowo „natrętne”. 🧩 3. Co może to oznaczać u użytkownika forum? Jeśli użytkownik forum konsekwentnie kończy każdą wypowiedź słowem „właśnie”, może
-pesymistyczna" w ogóle-dziwne podejście- że może komuś WYSTARCZY 1kg na miesiąc. Schudniecie to nie sprint-jesli ma przynieść trwały zdrowy efekt. To maraton. TU nie ma co spieszyć. ( takie podejście jest widoczne również u osób mających problem z wagą w np.kompulsywnym jedzeniu)
Ok robi się coraz gorzej. Kompulsywne jedzenie plus leki.
Moze teściowa była zadowolona, ale ty nie jesteś. Kompulsywne napady głodu nie wskazują na wysokie poczucie szczęścia. Co do ślubu… to jest to jednak deklaracja bycia razem do końca na dobre i na złe.
eagle.eagle napisała: > Te leki dają poczucie braku łaknienia więc pomagają też na kompulsywne objadani > e się. 2:25, Ty nie śpisz, tylko wgapiasz się w telefon. Może to dlatego nie potrafisz przestać jeść przez cały dzień?
Ogólny wydźwięk tego forum jest zawsze drobnomieszczański. Panie czyhają na jakieś krwiste autentyczne historie, aby skomentować je z pozycji starej Kornackiej. Wydymanie usteczek i rzucanie zaklęć typu 'patologia" , aby samej lepiej się poczuć , jest na porządku dziennym. Plus do tego stado
lokalne świeże śliwki, to nie kupuję sprowadzanych zza morza truskawek i nie mam żadnych problemów z powstrzymaniem kompulsywnych napadów chęci na coś akurat trudniej dostępnego więc sporo droższego.