"Kredyt hipoteczny to temat rzeka i niestety nie ma jednej złotej zasady, co zrobić, żeby go dostać na najlepszych warunkach. Wszystko zależy od dochodów, wkładu własnego, rodzaju umowy w pracy i ogólnej sytuacji finansowej. Banki potrafią podchodzić do tych samych wniosków zupełnie inaczej, więc
Większość banków wymaga wkładu własnego na poziomie co najmniej 10% wartości nieruchomości, co stanowi 24 800 zł w Twoim przypadku, więc musiałabyś rozważyć opcję dofinansowania lub dodatkowych gwarancji. Zajrzyj do PKO BP, Santander czy mBank, które oferują programy kredytowe z mniejszymi
Na podpisanie aktu musieliśmy dostarczyć zaświadczenie ze spółdzielni o braku zaległości w opłatach oraz zaświadczenie, że nikt nie jest zameldowany. Obciążenia typu hipoteka też są zawarte w KW i też notariusz wpisuje to w akt notarialny.
eagle.eagle napisała: > Jak sobie wyobrażasz że to co jest w kw nie jest tym samym co w rzeczywistości? > Że mieszkanie jest większe lub mniejsze Normalnie. Powierzchnia mieszkania została po prostu błędnie wpisana do księgi wieczystej. To, rozumiesz, ludzie robią. Ci, co mierzą
Czy wynajem mieszkań, które są na kredyt powinien być zakazany? Tak twierdzi pani z artykułu, której ulało się, że ludzie kupują na kredyt mieszkania "na zapas", dla dzieci, a ona w wieku 32 lat, poniżona, upokorzona, musi mieszkać w tych norach i spłacać tym ludziom kredyty, bo według banku
To gdzie ty mieszkasz, w Szwecji? -- Deflacja w USA w koncu lat 20 tych a rowniez w latach 20 tych w Europie trwala hiperinflacja, w 1923 roku, ceny rosły o 30 000 procent miesięcznie. "Historyczko" al sahro
lepiej coś innego? mam już inne mieszkanie na wynajem, ale parę lat temu te liczby korzystniej się kształtowały.
dzieci nie musza pracowac do konca zycia. On pewnie za te 560tys dobralby troche kredytu i kupil 2 mieszkania. Sama mam mieszkania na wynajem i jestem bardzo zadowolona. Wynajmuje przez agencje, nie mam przestojow w wynajmie, placa na czas, jesli cokolwiek sie zepsuje to naprawiaja. Nie jest to
stasi1 napisał: > Ale inflacja spadła w ostatnich latach, i raty kredytów też No nie. RPP długo nie obniżała stóp procentowych , obecnie spadek rat kredytów polega na uwzględnionej jednej homeopatycznej obniżce. W sierpniu najwcześniej , klienci banków zobaczą drugą obniżkę, też nie
konstrukcja. Popularne jest to, że się bierze kredyt o jakimś oprocentowaniu stałym na 10 lat, a po dziesięciu latach, albo dalej kredyt, albo spłaca się pozostały kapitał, coś w stylu polskiego niegdysiejszego kredytu PKO bodajże, Alicja. Jak kupowałam wieki temu pierwsze mieszkanie w Berlinie, to
Kawalerkę na kredyt w małej miejscowości kupił i spłacał jeszcze po przejściu na emeryturę. Jak to szło... "Nie oceniaj ludzi pochopnie, najpierw poznaj ich sytuację i dopiero wtedy spluń".
ostatnio kilka dużych zakładów, a ze smieciowek wywala się ludzi z dnia na dzień. Wynajęcie mieszkania to ok 60 zł za metr, do tego czynsz administracyjny, media, więc nieco więcej niż minimalna płaca. Szans na kredyt przy takich dochodach raczej brak
Ja tam w ogóle nie miałem mieszkać, chętnie bym opowiedział całą historię, ale po tym jak tu dekodowano różne osoby jednak nie mam ochoty. Zamienić na razie nie mogę (kredyt frankowy w apelacji).
W Niemczech bardzo popularny jest najem, w Holandii przy ratach kredytu sporo niższych niż czynsz najmu, najem jest zazwyczaj tymczasowy, wszyscy starają się kupić mieszkanie. Jest też inna struktura wynajmu, jest dużo najmu instytucjonalnego, są budowane całe osiedla tylko na wynajem i brak mebli
analoga_niet napisała: > Nie jest to przekręt tylko raczej nie kupisz tego na kredyt > Nie wprowadzaj w błąd, oczywiście, że można kupić takie mieszkanie na kredyt.
analoga_niet napisała: > Niekoniecznie bo brak księgi często wynika z braku regulacji własności gruntów > Tak, to może być problem szczególnie w Warszawie . Ale w innych rejonach Polski praktycznie nie występuje lub bardzo rzadko Co do zasady bez problemu możesz kupić na kredyt