samodzielnego myślenia i krytycznej oceny otaczającej nas rzeczywistości- mówiąc słowami recenzenta. Ma być inspiracją do refleksji nad własnymi przekonaniami i pomaga odnaleźć drogę w złożonym świecie - jak pisze dalej recenzent. I tego potrzebuję, wyzwania , tylko najpierw skończę Frankensteina, a czyta się
zajęcia dodatkowe, spotkania ze znajomymi. Gdy dzieci były małe, czytałam max jedną książkę na tydzień, zazwyczaj wychodziły 2-3 miesięcznie. Teraz mam czas na czytanie 5-6 książek miesięcznie plus ok 5-7 odcinków serialu tygodniowo.
wawrzanka napisała: > Różnica między nami polega na tym, że ja te badania czytam i dopiero się wypowiadam. > Jestem odbiorcą tych badań, nie twórcą. Badania naukowe są dla wszystkich, nie tylko dla tych, > którzy je tworzą. Dla Ciebie są one za trudne, więc ich nie czytasz, a i
dzieciństwo spędza w gnieździe bo rodzice siadali podtruwali a mała siadała na ich kolanach. Dlatego taki czas spędzamy z dzieckiem przy książkach, nauce poprzez zabawę szybko pozwala dziecku nauczyć się szybko wielu zachowań i wyzwala zainteresowania. Zuzia od małego jest bardzo samodzielna, nigdy nie
srubokretka napisał: > > Filozoficzne, egzystencjonalne rozkminy mam jednak po polsku. Ja odwrotnie. Wyjechałam jako relatywnie młoda osoba i moje samodzielne życie, studia, praca, ważne zdarzenia oraz rozmowy z mężem, który jest dla mnie najważniejszym partnerem do takich
każdej możliwej okazji. Pamiętam jak czytałam po raz pierwszy KK. Po rodzinie Żaków - fajnej, ale nieidealnej (Cesia miała zdecydowanie za dużo na głowie), samodzielnej w wielkim, obcym mieście Anielce, okropnie mnie uderzyło, że dzieci, mające nominalnie dwoje rodziców, zostają de facto zdane same na
pogranicza a jak to mu sie spodoba jak będzie ciut starszy to całego Viriona Zobacz na facebook jest grupa "aktywne czytanie" co prawda dla młodszych dzieci ale mogą coś podpowiedzieć. Ja się posiłkuje jeszcze lubimyczytać i zerkam na ranking książek roku (literatura młodzieżowa) i zwyczajnie czytam
tiarav napisała: > Bi, ale z tego co ja czytam to nie jest to młody człowiek głęboko upośledzony i > skazany na prowadzenie przez rodziców aż do ich śmierci… Zapewne nie jest gleboko uposledzony ale who knows czy nie bedzie wymagal prowadzenia przez rodzicow az do ich smierci (a
>Do samodzielnego czytania dla początkujących dzieci jest po polsku bardzo mało. Pojawiło się w ostatnich czasach całkiem sporo fajnych serii: - czytam sobie - książkożercy - już czytam, metoda Montessori. Na samym początku była jeszcze Puma Pimi i Tymek i Pajda. Jedno z moich dzieci zapadło
privus napisał: > Otóż uważam, że tkwienie w gumnie jest brakiem zdolności do samodzielnego racjonalnego myślenia Czym jest "gumno" w tej paraboli? Zakładam, że kupą, a wyciągając daleko idące wnioski sądzę, że dowolną zinstytucjonalizowaną religią. > Proszę więc o konkrety