Córka nastolatka chciałaby zanocować u koleżanki której rodziców nie znamy. Dziewczyny bardzo się zaprzyjaźniły, tamta dziewczynka jest bardzo miła i dobrze wychowana . Pomijając już czy w ogóle się na to zgodzić , to kto waszym zdaniem powinien zadzwonić i uzgodnić szczegóły. Jej mama jako
Ani ja nie dzwonię do rodziców dzieci które u mnie nocują, ani oni do mnie. W drugą stronę tak samo. Dzieci się umawiają-normalne jest, że każde najpierw pyta rodziców czy może zaprosić/czy może nocować. O jakie szczegóły Ci chodzi? Dziecię dowozisz i odbierasz-moje zawsze coś ze sobą zabierają-słod
zaprosiłam do siebie mojego kumpla którego lubię , a on powiedział mi, że b.chętnie z największą przyjemnością ale teraz na kilka dni wyjeżdża służbowo. sam z własnej inicjatywy zaproponował przyszły tydzień. i obiecał, że zadzwoni. ja powiedziałam " Ok to się zdzwonimy". No i kto
no ale ja już raz zadzwoniłam i go zaprosiłam:) To drugi telefon chyba zostałby uznany za " narzucanie się", prawda ? kumpel dobry, ale potem facetom nigdy nie wiadomo co się roi w głowach;))
zaprosiłam do siebie mojego kumpla którego lubię , a on powiedział mi, że b.chętnie z największą przyjemnością ale teraz na kilka dni wyjeżdża służbowo. sam z własnej inicjatywy zaproponował przyszły tydzień. i obiecał, że zadzwoni. ja powiedziałam " Ok to się zdzwonimy". No i kto
ale jednak inne są relacje kobieta-kobieta, czy kobieta- mężczyzna. nawet gdyby był kobietą, też bym miała obiekcje czy nie przesadzę z narzucaniem się.
zaprosiłam do siebie mojego kumpla którego lubię , a on powiedział mi, że b.chętnie z największą przyjemnością ale teraz na kilka dni wyjeżdża służbowo. sam z własnej inicjatywy zaproponował przyszły tydzień. i obiecał, że zadzwoni. ja powiedziałam " Ok to się zdzwonimy". No i kto
Jeśli powie, że znowu nie ma czasu, nie ma sensu płonąc ze wstydu. Wystarczy nie dzwonić więcej, bo jeśli dwa wezwania nie wystarczą trzecie jest zbyteczne.
to ja nie widzialem :), a moze powinienem :) ex bedzie za dlugo lepiej IC :) -- CEO iloveitsbeautiful.blox.pl/html coztacipka.blox.pl/html
lub 997 a to ja panu podam numer na dzielnice.......ha.ha,ha ale śmieszne ręce > opadaj i no comments dobrze rzeczesz, tak wlasnie dziala nasza policja, zadzwonisz, a oni po 20 albo 30 minutach przyjada i spisza straty i jeszcze ten kto dzwonil ma nieprzyjemnosci. Z mojego doswiadczenia
Gość portalu: arcio napisał(a): > Od razu widać,że nigdy nie próbowałeś zadzwonić na 112. Robiłem to w dwóch > przypadkach 1-wypadek (potrzebna była pomoc karetki i policji , 2 - rozbój. > > I za każdym razem pytania a gdzie pan jest , a dlaczego nie dzwoni pan na 999 >
Nie ma czegos takiego, że powinnaś. Kazdy ma przeciez inną wrazliwość. Ja bym zadzwoniła i zapytała. I oczywiście pozyczyła(jakbym miała). Czasy trudne, może nie miała do kogo się zwrócić?
, a na masce i na dachu mam za to ślady obuwia. Do kogo mam mieć pretensje? Mój patologiczny sposób myślenia podpowiada mi, że do siebie: powinienem wyjść przed dom ze sztachetą w dłoni i za.. kutasowi przez łeb. Niestey nie wyszedłem, a szkoda, bo jestem przekonany, że policja nie przyjechałaby gdyby
Forumowicze wcale nie są głupi, reagują prawidłowo! Nie powinno się umieszczać takiej historii! A jeśli już, to nie dementuj, że jest prawdziwa!
Mnie się wydaje, że to super mieć osobę, której można się w każdej chwili wyżalić. Sama nieraz mam ochotę chwycić za telefon i się wygadać, ale... nie mam do kogo. Musze dusić w sobie złość i niezadowolenie. Osoba której się tak zwierzamy powinna czuc się doceniona.