, niespotykana, by utrzymywać dziecko do 40. Stąd też uważają, że nie jest to "normalne" że to ucieczka i skoro dziecko takie nagle chętne się usamodzielniać i forsować swoje widzimisie, to niech będzie konsekwentne i nie żeruje na kimś, tylko mieszkanie jak sprzeda, to niech odda włożoną przez rodzinę cześć i
A w mniejszych miejscowościach to rynek nieruchomości śmiga jak ta lala. Kupić, sprzedać, zamienić to tak codzienne zakupy spożywcze.
Trzeba zamienić mieszkanie. Sprzedać jedno i kupić drugie gdzieś bliżej rodziny. Aby przez kilka lat po pracy czy wieczorem chodzić do seniora. W takim przypadku jak mówisz to starczy opiekunka na 2-3 godziny dziennie. Jeśli senior nie ma demencji i nie ucieka z domu.
moni_485 napisała: > Przecież może to mieszkanie sprzedać i kupić inne. Dom też. A może go kupić w bardzo dobrej cenie, czyli za 20 lat może go zamienić na mieszkanie na parterze, lepsze niż to na które ją stać teraz.
Ja rozumiem, że kontynuujesz narrację kaczystów, że PRL się skończył dopiero po wygraniu wyborów, ale pragnę zauważyć, że można było próbować się zamienić lub sprzedać i kupić gdzie indziej mieszkanie. Tym bardziej, że w wątku obok widać, jak ematki odżegnują się od parteru. -- "If I was you, I
mniejszy podobny czy większy, cena musiałaby być identyczna. Mam wrażenie, że osoba proponująca jest zawsze na straconej pozycji. Jak ja piszę o zamianie to drugiej nie pasuje jak ja dostaje propozycje to mi nie pasuje. Chętnie sprzedałabym i kupiła ale mam wrażenie że ludzie teraz nie mają kasy i aut nie
drugie spore auto (hybryda, którą trzeba ładować) postanowiliśmy sprzedać Audi. Kupiliśmy na początek mazde cx5, ale zamieniliśmy ją na corollę po 2 miesiącach, bo cholernie dużo paliła. Corollę kupiliśmy 3 dni temu, wiec jeszcze nie zdążyłem stwierdzić czy jest ok, czy nie.
szerszy kąt. Albo poszłabym w zupełnie inną stronę i kupiłabym mu wysokopółkowy lekki statyw. To jest uniwersalne, nie starzeje się, więc jak hobby nie wypali to można sprzedać, do telefonu też potrzebne, tani tylko wqurwia że się wyrzuciło kasę.
miały przydzielonych dewiz. Więc trzeba było to kupować od prywatnych osób. Najpierw musiałem zdobyć dolary bo przelew do Singapuru szedł przez bank. Dolary kupiłem od koników pod pewexem. Ale to początek sukcesu. Nie mogłem ich wpłacić legalnie do banku, gdyż przepisy stanowiły, że muszą być z
kupił i sprzedał! Wiemy, że istnieje Adidas, a nie tylko Nike, i możemy zacząć kupować meksykańskie buty sportowe, takie jak Pan.
profes79 napisał: > Iguś po prostu jest chory na myśl o tym, że cokolwiek kupiliśmy od Niemców zami > ast włazić w tyłek Amerykanom. :)))) USAńce maj wiekszy tyłek i wygodniej sie w niego wchodzi niż w niemiecki. No i cos z tego wynika zamiast czarenej dziury z leo. No i trzeba