. A że była świetną i zdyscyplinowana uczennicą, rodzice się zgodzili. I miała szerokie grono znajomych. Te wakacje spędziła m.in. w szpitalu. Chodzi o kuli, bo taka słaba. Lekarze niczego nie znaleźli. Jeden jej wprost powiedział, że ma hipochondrię. I że tylko psychiatra jej może pomóc. A ona tez