4 wyników w czasie 6 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Zużywam zapasy

I szkicowniki i akwarele. No i pędzle i jakieś tam torby czy sztlugi. Trochę węgli, ołówków i gwaszy :) I jakaś tam pomijalna ilość markerów akwarelowych, akrylowych i alkoholowych. A, no i trochę pasteli. Ale wszystko w granicach rozsądku. :D -- To z nich się biorą tryumfalni kaprale

Re: ..Action - kupujecie tam..?

Woreczki na psie kupy (w celu użycia do kocich kup), duże nawilżane ściereczki odkażające, te do podłogi. No i dużo plastycznych, chociaż tu trzeba wiedzieć co kupować. Zasadniczo niezłe są rzeczy Decotime, przy markerach akrylowych trzeba uważać które - te małe, chude, niepompowane tylko od razu

Re: Było a nie ma, znikające słowa i rzeczy

kształcie, na których się przygotowywało wstępne rysunki i celuloidy, na które się kopiowało obrysy jakimś pisakiem, którego już nie pamiętam, wnętrza wypełniało farbaim akrylowymi. I pamiętam, jak ciotce to wychodziło pięknie i równo, a mnie nie chciało i jak się tym irytowałam. Rzutnik do bajek z bajkami

Re: Sztuka, malarstwo i inteligencja maszyn

bym nawet powiedziała, że nielekko, ale załóżmy, że lekko). Spytasz, co zwiedzić w Trzebnicy, wrzuci ci trzy zabytki z Trzebnicy plus zamek królewski (autentyk), recenzuje farby akwarelowe jako akrylowe (też autentyk). I dopóki jest karmiona wytworami ludzkimi, dopóty to po lekkiej korekcie jest OK