z pierwszego małżenstwa). Ja tez jestem z nia mocno związana, no ale wiecie- chciałabym jeszcze raz przezyc to wszystko... ciąze, ruchy dziecka. nie wiem... brak mi argumentów juz.. córka dała nam mocno popalic jak była mała,( kolejny meza argument) ale z kolejnym dzieckiem wcale nie
nie chcia nawet rozmawiac.jak nasz synek skonczyl 2 lata to zaczelam powazne rozmowy. problem byl w tym ze ja sama nie zdawalam sobie sprawy z tego czego chce, dlatego jego argumenty byly silniejsze, bo JA nie bylam do konca przekonana (martwilam se ze nie moze byc tak ze on nie chce bo potem
Witam, jestem tu nowa i dlatego chcę się przywitać ze wszystkimi. Dzień dobry... A teraz krótko o mojej systuacji....czuję, że mąż mnie nie kocha. Nie ma między nami ( szczególnie z jego strony)czułości tzn. przytulania, miłych słów, seks ze mną stał sie dla niego złem ostatecznym i pomału
ja to słyszę tak często, że naprawdę w to uwierzyłam, że ja nie mogę niczego chcieć bo nie zasługuję na to......i że jestem głupia.....
rozmawialam z mezem po raz kolejny.teraz ma wymowke ze nie damy rady, bo mamy kredyt mieszkaniowy, gdzie obydwoje dobrze zarabiamy i mamy wielka pomoc ze strony rodzicow i tesciow. tak ze po prostu nie chce.najpierw bal sie dziecka chorego, potem ze znowu te obowiazki a teraz ze nie damy rady
musze sie z tym chyba pogodzic tylko jak funkcjonowac w miare normalnym zwiazku, skoro nie moge miec dla mnie najwazniejszego priorytetu jakim sa dzieci.mam byc kochajaca zona i kochanka????
nie wiem co zrobić na pewno nikogo nie ma....od czasu gdy zaszłam w ciąże tak jest.mamy śliczną córke,ja jestem dość zgrabna a on nie chce...jak go zachęcić/ kiedyś było inaczej...ja tego chce...
Witajcie!! Mam nietypowa sprawe, otoz od listopada rozwodze sie. Mieszkalm z mezem za granicą, tam tez urodzilo sie dziecko. Mąż zalożyl sprawe mi tam sprawe o pobyt dziecka z nim w Niemczech . mimo iz sad polski wydał mi postanowienie tymczasowe , ze synek ( 2 latka) ma byc przy mnie, za
Mialam mozliwosc i wzielam dziecko. Ale niemcy wbrew pozorom nie chca zamnkac sprawy mimo, iz w Polsce sie toczy wszystko.
Moj mąż zafundował mi areszt domowy , kazda proba samodzielnego wyjscia z domu chocby na głupie zakupy konczy sie awanturą on twierdzi ze chce spedzac ze mna jaknajwiecej czasu ,jest mu zle i przykro koniecznie chce isc ze mną , nie mowie juz o pomysłach aby wyjsc czy wyjechac chocby na
przeczytaj tekst: "...robi mi wyzuty ze nie biore go pod uwage ze wszedzie chciałabym sama i ze go kiedys na 100% zdradze..." Takie teksty nie są normalne. Ale zwróć też uwagę, że napisałam wyżej, żeby najpierw porozmawiała i od wyników rozmowy uzależniła swoje dalsze postępowanie
okropne uczucie, nie chce mi się z nim prawie rozmawiać, wczoraj mąż powiedział mi że ma już dość tego mojego ekologicznego wychowywania. Wszyscy według ukochanego mężczyzny są tym zmęczeni, żadne argumenty do niego nie trafiają, przy czym wcześniej w ogóle nie było takiego problemu, nagle
DZIEWCZYNY NIE DAJCIE SIE!!!!CHCECIE KARMIĆ PIERSIĄ, BO TO JEST NORMALNE I NATURALNE! DZIWIE SIĘ TAKIEMU PODEJŚCIU MĘŻÓW. JA STARSZĄ CÓRE KARMIŁAM 3 LATA,TERAZ SYNEK MA 11 MIESIĘCY KARMIE GO CIĄGLE I TAK NAPRAWDE NIE WIEM KIEDY PRZESTANĘ:) MÓJ MĄŻ TO ROZUMIE I DOCENIA! PEWNIE,ŻE CZASEM SIĘ
przedszkola. Mąż pracuje do ok 19-20, cały dzień. Przygnębiające jest to ze jestem zdana tylko na siebie.Mam jedną siasiadkę, ale ona tlyko chce zapłaty za opiekę. Mnie tak naprawdę nie stac i siedzę w tym domu przygnębiona. Boję się ze we wrześniu, o ile dziecko przyjmą do żłobka, to nie bedzie mnie
nie chce mi pomóc. Trzeba było przy zaciąganiu kredytu myśleć perspektywicznei, a nie teraz miauczeć, że poziom życia spada.Ech..,szkoda słów.
czesc nie wiem co jest grane. jestem 24 tygodniu ciazy i od 8 tygodnia zero sexu. jak pytam meza dlaczego to odpowiada, ze nie wie. po jakims czasei zaczelo mnie to naprawde frapowac. stralam sie rozmawiac ale nic nie pomagalo. ostatnio robilam przelew z jego kompa i co znalazlam
hej dzieki za odzew. troche odetchnelam bo myslalam ,ze tylko ja mam taki problem. ja jestem chinskim koniem, a kon w wiekszosci ma pod gorke :) ta sytuacja mnie denrwuje bo moj maz znamietnego kochanka zamienil sie na sprzataczke, kucharke i opiekuncza mamusie. dlaczego tak zadko w zyciu
Rachela,co mialas na mysliszac "chcecie miec zdrowe dzieci"? Nie przerazaj mnie,ja chce miec z nim dzieci -nie chce od niego odchodzic- nigdy !
Aż chciałoby się napisać: zmień męża.