będę go malować, tylko muszę najpierw papierem ściernym przetrzeć. Właściwie, to mam swój rajski orgód i rajskie życie. Dzieciaki też dobre. Nic mi wiecej nie potrzeba. Wspominam, tęsknie, może dlatego, że mi się udało .... Seppel, a co Ty robisz, by wznowić kontakt z Braćmi ? Bez pracy nie ma kołaczy
Zadam pytanie, ale najpierw podeprę się definicją: Macho - potoczne określenie mężczyzny, który ostentacyjnie demonstruje cechy uznawane stereotypowo za typowo męskie: siłę fizyczną, pewność siebie, władczość, a często także szorstkość i brak emocji. Pytanie: a kogo "macho" odrzuca? Bo mnie
No nie i to zależy od potrzeb i chęci właśnie -- Sami Wiecie Kto
Jeśli możliwości nie są skorelowane z jego potrzebami i oczekiwaniami to na pewno. Na przykład za żadne skarby świata nie poszłabym do reality show, choć są ludzie, którzy daliby się za to pokroić. -- Sami Wiecie Kto
świat. W męskim gronie są niestety na samym końcu porz > ądku dziobania i o męskich zainteresowaniach/potrzebach/preferencjach wiedzą j > edno wielkie zero, bo gdyby je posiadali, to nie spędzali by czasu na ematce. > Ty i riki macie z prawdziwymi mężczyznami tyle wspólnego, co słoń z
o męskich zainteresowaniach/potrzebach/preferencjach wiedzą jedno wielkie zero, bo gdyby je posiadali, to nie spędzali by czasu na ematce. Ty i riki macie z prawdziwymi mężczyznami tyle wspólnego, co słoń z baletem.
Opieka naprzemienna dziś wcale nie wynika z olbrzymiej męskiej potrzeby bycia przy dziecku. To jest sposób na uniknięcie płacenia alimentów co to niby maja być wydawane na paznokcie oraz na przywalenie w matkę. Bo można w ten sposób baaardzo utrudnić życie kobiecie. I nigdy nie pozwolić jej się od
Viagrę zdaje się stworzono przypadkiem. Nie będę się wymądrzać na temat męskiej seksualności. Ale kobieca jest całkiem inna. Oczywiście są kobiety które muszą uprawiać seks, bo mają taką fizyczną potrzebę. Ale są też i wcale nie są rzadkością takie, które nawet jeżeli to bardzo lubią, są w stanie
hana2 napisała: > Jeszcze trochę i sama zacznę bronić Negatywa, z którego Obywatel na potrzeby sw > oich racji próbuje zrobić osobą niepełnosprawną intelektualnie. Masz rację. Racja jest tylko jedna, a kto uważa inaczej tego należy jeśli nie zbanować, to przynajmniej spostponować
snakelilith napisała: > Promiskuityzm nie ma u mnie nic wspólnego z seksualnością. To dla mnie wyraz za > burzeń psychicznych, oznaka innych deficytów i niezaspokojonych potrzeb, niezal > eżnie od tego, czy chodzi o promiskuityzm kobiecy czy męski. I tę chorą osobę nazywasz
, oznaka innych deficytów i niezaspokojonych potrzeb, niezależnie od tego, czy chodzi o promiskuityzm kobiecy czy męski. I tylko osoba, która sama ma jakieś niedobry w tej dziedzinie, może uważać, że krytyka nieprzemyślanego, przypadkowego i kompulsywnego seksualnego zachowania może być wyrazem pruderii
gryzelda71 napisała: > Wymagać trzeba wedle potrzeb, nie płci. No jednak wg płci. Trzeba na przykład go nauczyć, że on na równi z siostrą sprząta, gotuje, robi zakupy i wszelkie obwiązki domowe itd., ale jednak to on zgodnie z "męską energią" zaprasza na randki, czyli to on za nie płaci ;)
babie podoba, to jest sil > ny i męski.
Od kiedy to uleganie modzie podpada pod chcenie? -- feel_good_inc napisał: > A ty biedaku dalej wierzysz w to, co ebabcie piszą. > Mizogonem jest ten, kto się babie nie podoba. Jak się babie podoba, to jest sil > ny i męski.
uważam że na przykład dążenie do poligamii (zarówno w wydaniu damskim jak i męskim) w przypadku osób o dużym temperamencie w zakresie seksualności jest czymś niejako „naturalnym” * pewna nieżyjąca już znana polska aktorka wraz ze swoim mężem, dość znanym pisarzem żyli w tak zwanym jawnie „otwartym