Btw. Asma, znalazłam extra dla ciebie te gepardy, masz, podziękuj i nie zawracaj dudy. Jak kiedyś faktycznie będziesz w Masai Mara, to się przekonasz, że to nie tak łatwo trafić geparda z tak bliska. Trzeba być szczęściarzem.
Moj pierwszy raz w Tsavo East. Ten bezkresny horyzont, rdzawa ziemia i czerwone słonie. I jeszcze w Masai Mara, kiedy lwice pogoniły lamparty po stepie. Tam nie bylo wysokich traw, więc widok był jak na dłoni.
Masai Mara z wybrzeża leci się awionetką, tak jest najszybciej i najwygodniej. Może już zrobili też most łączący Mombasę z Diani Beach, bo to przez wiele lat była przeprawa promowa. Jak byłam w kwietniu, to był już praktycznie gotowy, tylko prezydent miał otworzyć. -- http