trzy dni to i owszem, wię > kszy dramat niż roczna nieobecność ciotki. No, ale to IGS. Ale reszta? Ignasia też jak najbardziej rozumiem, miał cztery latka, mama po raz pierwszy odkąd był na świecie wyjechała, to duże wydarzenie dla małego dziecka. A co do Nutrii? Kurczę, trzykrotnie