Czy ktos o nium słyszał ? Mieści się na Białołęce na osiedlu Agroman, mniej więcej naprzeciwko Carefoura, małgosia
Ja slyszałam i nawet tam bylam. Bardzo mi sie podobalo, ale chetnie poznalabym opinie z pierwszej reki. Czy uczeszczajace tam dzieci byly zadowolone? No i czy 750 PLN czesnego + zakup klockow lego + ubezpieczenie i 480 zl wpisowego to standardowa cena za prywatne przedszkole?
Piszę ponieważ chcę się z zatroskanymi rodzicami podzielić, gdzie warto posłać swoje dziecko. Jeżeli chce by" czas przedszkola" czas kiedy dziecko najbardziej chłonie informacje był w 100% mądrze wykorzystany. Jestem matką dziecka które przez 4 lata uczęszczało do przedszkola" Miasto Dzieci" na
Dawno takich głupot nie czytałem :-) ktoś się jeszcze w tych czasach nabiera na takie bzdury?
Witam serdecznie szukam opini na temat tego przedszkola. Ciekawa jestem jakie są odczucia rodziców co do organizacji przedszkola oraz samych Pań które zajmują się naszymi pociechami. Czy warto posłać tam dziecko?
, jako matki, najważniejszy był poziom nauczania i tu się nie zawiodłam. Teraz córa świetnie radzi sobie w szkole, ponieważ już jako sześciolatek zdobyła umiejętności pisania i czytania. Moja rada jest taka, żeby przy wyborze przedszkola pomyśleć o dzieciach, a nie dorosłych. Jeśli córka świetnie się
Uważam że pani Dyrektor Jaroń ma rację, że dzieci muszą mieć kontakt z rodzicami. Godzina 18.00 - 19.00 odbioru dziecka z przedszkola jest o wiele za późna. Dzieci potrzebują mamy albo taty - rodzice muszą pamiętać że praca jest niezmiernie ważna, ale to co straci dziecko w dzieciństwie jest
Jak zwykle to urzędnicy wiedzą najlepiej w jakich godzinach należy pracować. Moim zdaniem to impertynencja sugerować, że rodzice potrzebujący zostawić dziecko w przedszkolu do wieczora to wyrodni rodzice, nie dbający o kontakt z dzieckiem. Ja pracuję zazwyczaj kilka godzin dziennie ale za to
skandal mieszkam w Chynowie i nigdy nie zdażyło sie tak, aby dzieci z Chynowa nie dostały się do przedszkola !!! A teraz juz 3 rok z rzedu słyszę od sąsiadek, koleżanek, znajomych, ze dziecko się nie dostało ... jak to możliwe ??/ Natomiast dzieci z miasta sa przyjęte. Bzdurą jest kierowanie
ciekawe co z tego wszystkiego wyjdzie. nagle alternatywa się pojawia, teraz wniosek trzeba złożyć dodatkowo na lisiej i wyspiańskiego a nóż się uda. wnioski dzieci nieprzyjętych leżą w kilku przedszkolach na raz. straszne zamieszanie się zrobiło, jakby miasto wcześniej nie wiedziało gdzie ile podań.
Chyba od czerwca lub lipca likwidują obowiązek meldunkowy, to jak to wtedy będzie? Może wypalać jakiś znak na czółku, np. gorzusia albo dominantę?
I to ma być news? Dzieci z okolic "podwrocławskich" i ich rodzice borykali się z tym problemem już 6 lat temu. I jakoś nikogo wtedy nie ruszyło ani dobro dzieci, ani prawo...
650zł na Księżu Małym, podobno, z tendencją do napewno!!!Jezu Chryste gdzie ja żyję!!!! Nie przyjęto mojego dziecka do przedszkola pod które "podlega" i mam wybór albo prywatne, albo publiczne na Książu za cenę o jakie piszę, albo siedzieć nadal w domu.Nosz Q..wa maćka za przeproszeniem, toż
:DDD my też na Piwną!! zaczynamy od września :) -- "Bo wypadek to dziwna rzecz... Nigdy go nie ma dopóki się nie zdarzy." Kłapouchy
Witam Poszukuje opinii o przedszkolu Miasto Dzieci na Białołęce. Dopiero zaczęliśmy z synkiem swoją przygodę z tym przedszkolem ale póki co nas nie zachwyca i nie wiem czy to tylko mylne pierwsze wrażenie czy też inni rodzice mają podobne spostrzeżenia.
okazji Dnia Matki, ale z tej okazji może już niekoniecznie ... Zajęło to trochę, zanim do pani dyrektor dotarło, że to marny pomysł. W drugim roku uczęszczania mojego dziecka do przedszkola odeszła pani wychowawczyni, do której dziecko nasze (jak to bywa) ogromnie się przywiązało. Z różnych powodów nie
Jestem lekko osłabiona.Chciałam dzieciątko zapisać do przedszkola(od wrzesnia )i nie ma juz miejsc.Co to za dowcip? Dzieci mniej, marketing, becikowe, macierzyńskie a tu nie ma miejsc. Zgubiłam sie trochę. Babcie wyjechały? Koleżanki kobiety poszły do pracy? Niewiem..
Widziałam to pismo, ale dyrektorka z Przedszkola tłumaczyła to pismo, że objaw działań miasta aby wystarczyło miejsc dla wszystkich chetnych. Ale mówiła też,że pismo nie dotyczy 6 latków bo tam wszyscy chodzą tylko 3,4,5 letnich bo wsród nich średnio 7 dzieci na oddział zapisuje sie i nie
to sie nazywa dyskryminacja po bialostocku. gratuluje radnym humanitarnego podejscia do i tak pokrzywdzonych przez los dzieci. mam nadzieje ze ktorys z was tez znajdzie sie w podobnej sytuacji. moze wtedy sie zastanowi jak glosuje.