Nie mam siły tłumaczyć, bo to straszne przez całe życie być odciętym od emocji :-) Człowiek, który ma kontakt z własnymi emocjami i nie jest z gruntu zły, wcześniej czy później będzie miał wyrzuty sumienia. Kobiety radzą sobie lepiej z emocjami, rodzą dzieci i tworzą rodziny. Dlatego też radzą
Zależy od środowiska i zdradzają częściej z innych powodów niż mężczyźni. Inaczej będzie w klimatach niebieskiej platformy, a inaczej wśród mężatek z dziećmi. U facetów zadziwia mnie, że typ potrafi mieć fajną rodzinę i zaryzykować ją dla seksu z inną kobietą, wcale nie lepszą od żony, tylko akurat
USA, to żona i dzieci mają wracać do Polski, bo tam im będzie najlepiej? Z je > go punktu widzenia, zresztą moim zdaniem słusznego, najlepiej to im jest w Angl > ii, bo tu mieszkają, tu chodzą do szkoły, tu mają znajomych, oraz przede wszyst > kim życie w Anglii jest - dla dzieci
> > ywistość prawie kompletnie obcą. > > Dla niej przez lata wszelkie dzieci (z własnymi na czele) były meblami, może na > wet nie zdawać sobie sprawy, że one mają jakieś myśli czy uczucia. No, chyba, ż > e któreś zacznie się z nią kłócić i zadawać niewygodne pytania (Larwa), wtedy o
glanaber napisała: > A gdy się jedzie autokarem np. na zorganizowany rodzinny wyjazd narciarski zimą > w Alpy to jest dobrze? Mnóstwo firm w Polsce takie wyjazdy organizuje, jeżdżą > rodziny z dziećmi, nawet całkiem małymi. W życiu bym nie pojechała. -- Ahed Tamimi
Uważam, że traktowanie przez mężczyzn kobiet jak idiotki, którym można łatwo zrobić pranie mózgu i wmówić, że dzieci to ciężar (bo to rzeczywiście obciążenie), a w sumie to light (może dla mężczyzny light), nie zwiększy ich atrakcyjności jako partnerów. Obrzydza mnie, że część mężczyzn ośmiela się
Siedmiu wspanialych. Nie każdy jest powołany do założenia rodziny. Uznanie tego faktu zasługuje na szacunek, a nie szyderę. Efektywnie - kobieta rządzi mężczyzną, z którym jest w związku. W przypadku małżeństwa, to mężczyzna jest obciążany alimentami. Cały system jest skierowany a) przeciw
nadal chce świętować swoje urodziny w gronie rodzinnym. Imprezę dla znajomych robi w miejscu zamieszkania, ale imprezy urodzinowej dla rodziny nie odpuszcza.
W domu. Obiad, tort, rozmowa, zabawa z solenizantami. W mojej najbardziej rodzinie nie ma innych dzieci niż moje, więc nie ma specjalnych atrakcji dla najmłodszych.
olimpijskich, wdów po zmarłych policjantach ani bohaterów, którzy ryzykowali życie dla Wolnej Polski. Kiedy wejdzie się w szczegóły tej historii, rzekoma sprawiedliwość okazuje się bezduszną, polityczną gilotyną. Aby to zrozumieć, musimy cofnąć się do 1990 roku. Polska budzi się z komunistycznego snu. Nowy
prezydenta”. Wypada chyba czołowej PIS-owskiej socjopatce przypomnieć, że jedyny jak dotąd przypadek realnego zagrożenia dla zdrowia lub życia uwielbianego przez nią „Alfonsa” został sprokurowany przez niego samego (przedawkowanie?) lub kogoś z jego najbliższego otoczenia (otrucie?). Chodzi oczywiście o
Pracowałem dla Prezydenta Lucasa Mangope, który zbudował w swoim czasie najlepsze miejsce do życia, które było zwane szyderczo Bantustanem. Zwało się Bophutatswana i posiadało najlepszą kopalnię platyny, palladium und chromu, Impala Mines. Oraz najlepsze wówczas kasyno na świecie, Sun City
otrzymywać tysiące komunikatów mówiących mu, że „tamci” zagrażają jego rodzinie, wartościom, religii, bezpieczeństwu, gospodarce albo przyszłości dzieci. W takich warunkach polityka staje się emocjonalnym przemysłem. ## Państwo zakładnikiem plemion Największą cenę płaci za to państwo. Bo państwo
Milioner żeni się z prostytutką a ta go wysyła do krainy wiecznej hossy na giełdzie Elize Matsunaga, dziecko z brazylijskiej faweli, poznaje na portalu erotycznym dziedzica fortuny Marcosa Matsunagę, żonatego, a jakże. Pan dla niej traci głowę, rozwodzi się i poślubia swoją nową ero
profes79 napisał: > Nie uwierzysz ale z samego 800+ rodziny nie utrzymasz. Ktoś na nia musi pracowa > ć. > Pracę można znaleźć również na miejscu jeśli okolicznosci tego wymagają, kwestia priorytetów.
na czwartych piętrach bez windy, ale przecież sami sobie tej windy nie zamontują, tyle, że ich mieszkania nie są atrakcyjne dla rodzin z maluchami lub staruszkami. Na ogół ludzie przyjmują jakieś bazowe założenia, typu “jestem dorosła, nie piję, jestem w stanie się pilnować” albo “mam małe dziecko