runny.babbit napisała: > Dokładnie. Zapraszamy poza wielkie miasta, zapraszamy na grupy poszukujących pr > acy ( oczywiście zaraz się dowiem że wszyscy ściemniaja, że jest trudno znaleźć > pracę,po prostu są wybrzydzającymi leniami). No niestety ale jak mieszkasz w biednym
bezczelni "pomogajacy" daja mieszkanie ale wymagaja aby go utrzymywac w rozsadnym stanie i majc mieszkanie to przeciez kosztuje bo i prad i woda i gaz a namiot darmowy i kasa idzie na narkotyki a jedzenie i ubranie przynsza ogranizacje charytatywne.. Wywiad z jednym z takich z SF ulicy pokazal ze jedyna
> Bardzo się cieszę że uznałaś w końcu że dokładam się do polskiego budżetu, wydatki typu koszty życia, ubran, rozrywki, urlopów,, dokładnie tak tak generuje zyski polskiego państwa. No ale to, że płacisz podatki w Polsce, kiedy tu mieszkasz, a mieszkasz przecież głównie w Holandii, to żadna
się do polskiego budżetu, wydatki typu koszty życia, ubran, rozrywki, urlopów,, dokładnie tak tak generuje zyski polskiego państwa. I ostatnio 8% VAT od nowego mieszkania (ten VAT powinien załatwić całe moje wydatki na ten rok). Plus wydaje dużo więcej, bo mam większy budżet bo zarabiam na siebie
mirabe.1234 napisał(a): > 2) chciałabym zrobić w Polsce kolonoskopię + gastroskopię prywatnie i jeśli z n > imi pojadę to nie będę już miała żadnych dni urlopu w tym roku To w jakim kraju Ty mieszkasz aby nie moc tego zrobic na miejscu i z wlasnej woli chciec sobie w Polsce to
NIe wem, gdzi mieszkasz (bo zrozumiałam teraz, że nie w Polsce), ale czy nie da się jakiegoś L4 na te wizyty u lekarzy dostać? Żeby to nie szło z urlopu, tylko przylecieć na 3 dni na badania i dostać zwolnienie?
świadectw pracowników muzeum, którzy potwierdzają stałe użytkowanie apartamentu przez Nawrockiego, w tym przechowywanie tam jego ubrań i książek. Co więcej, Nawrocki próbował przerzucić odpowiedzialność na poprzednią dyrekcję, twierdząc, że to ona stworzyła apartamenty jako mieszkania służbowe. Obecne
poprzednią dyrekcję, twierdząc, że to ona stworzyła apartamenty jako mieszkania służbowe. Obecne władze muzeum, w tym prof. Rafał Wnuk, stanowczo zaprzeczyły, wskazując, że pokoje były projektowane z myślą o wynajmie komercyjnym, a poprzedni dyrektor, prof. Paweł Machcewicz, korzystał jedynie z 18-metrowego
znajomych nic takiego nie występuje. Jasne, możliwe, że ktoś tam się ukradkiem zdradza, ale opcja, że ktoś z moich znajomych jest w stałym związku pozamałżeńskim, zabiera kochankę na wakacje, a jednocześnie mieszka z żoną, zwyczajnie nie występuję - bo tu, patrz mój wpis: wszyscy znajomi w stałych związkach
trypel napisał: > Na pewno fakt ze ludzi stac na dobry urlop, na wyjścia do knajpy, na dobre zyci > e wpływa mocno na samopoczucie. A pośrednio na samopoczucie ich sasiadow czyli > np mnie > To też racja, ale nierzadko są to takie "wyspy szczęścia na morzu guana" w
zanetka.x napisała: > teraz wnuki mieszkają np w Warszawie, Krakowie, w metropoliach - czyli młodzi p > ouciekali z prowincji, a babcie zostały na prowincji. No i bardzo dobrze. Dlaczego młodzi nie mieliby zadbać o swoje wykształcenie, rozwój i dobrą pracę. Dla dzieci to też
. Cały czas obiecuje mi że będzie lepiej ale ile można czekać? Ok miesiac Yale sytuacja ma miejsce od czerwca a mamy luty kolejnego roku. Na urlop pojechaliśmy bo zorganizowałam wszystko sama bo chcialam aby mój partner w końcu odpocząl zrelaksowal się i oderwal od problemów a na głowie miał przynajmniej
Teneryfie i parę krótszych zaplanowanych i opłaconych wypadów w Europie. Za wszystko, poza paroma noclegami na Podlasiu, dostałam na szczęście zwrot pieniędzy. Odkładałam i nie uważałam za priorytet np zmianę mieszkania na dom i wykończenie go tak jak zawsze chciałam, zakup nowego auta, noclegi w lepszych