andaba napisała: > Tu raczej nie będzie problemu, to nie pierwsza impreza w rodzinie, na jakiej bę > dzie, letnia ładna sukienka powinna być ok, to nie wesele. Występowała tak jak > o chrzestna to u jako osoba towarzysząca też może. No pewnie, nie chodzilo mi o to, że Twoja
, kobiety za mężczyzn, drużbowie za parę młodą itd., malowali się „nie do poznania” i jeździli po śmierguście przystrojonymi wozami, przeważnie z muzyką, zapraszać na poprawiny. Zbierali do koszyków wódkę, czasem porwali gdzieś kurę i przywieźli młodym „na dorobek” (…)" [q
, kobiety za mężczyzn, drużbowie za parę młodą itd., malowali się „nie do poznania” i jeździli po śmierguście przystrojonymi wozami, przeważnie z muzyką, zapraszać na poprawiny. Zbierali do koszyków wódkę, czasem porwali gdzieś kurę i przywieźli młodym „na dorobek” (…)" [
podchmieleni piloci trzaskali z rur wydechowych. Psy szczekały. Ale dopiero po kościele zaczęła się prawdziwa zabawa. Stałem na przyzbie, żeby przedwieczornym powietrzem odetchnąć. Z izby dochodziły różne dżwięki muzyki dodekafonicznej, to znów syntetycznej. Coraz to buchały przyśpiewki a przytupywania
Hallo :) Jeszcze raz do PF i Dark Side... Waters powiedzial Kiedy Album był gotowy, puscilem go mojej zonie w domu. Zaczela plakac, gdy skonczyła sluchac. Dokladnie to, na co smialem liczyc. „ I tak to jest ze za kazdym razem jest to wzroszajonce przezycie gdy jest grana ta muzyka.Jest w niej
pies ? - No jak to gdzie, na spacerze ze mną? - Przecież wiesz, że w Weekendy my ją zabieramy. - Tak, ale dziś jest piątek, nawet w kalendarz patrzyłam - Taaaak, to znaczy, że ja jestem w pracy teraz ? - Tak, na pewno! - Wiesz co, zabrałaś nam dzień z psem. ;)))) - Przepraszam. No tak w muzyce mozna
Bal Walentynkowy.Impreza duża jak wesele,na 100 osób,pyszne jedzenie, muzyka w klimacie z lat 80tych.Bilet wstępu 230 zl od osoby.Towarzystwo przy stole to 3 małżeństwa,ja i Kasia.Rozpoczecie imprezy o 20:00.Na imprezie same pary.Kasia stwierdza o godzinie 22:00,że tu męża nie znajdzie więc szkoda
> ojawiać się na weselach bez zaproszenia, głównie na tańce. . Tak, rzut kamieniem od Posen młodzi ludzie są tak wygłodniali tańców, że wbijają niezaproszeni na przypadkowe wesela. Ale co do tych 68. Rodzina Doroty - 3 osoby pan Chrobot - 1 osoba (może żona nie dojechała) Dziadkowie Józka - 3
Morzem Czarnym w czasach, gdy jeszcze nikt nie mówił protogermańskim mikslektem, Mjolnir jest darem Stalina w każdym razie, tyrolskie przyśpiewki wykonywane przez organistów na weselach to przede wszystkim urodzeni w okresie 55-65, czyli cyberpunki, a hiphopolo to ich potomkowie, myliłem ich zaś do
życiowych. Jej kariera nie ma szans się rozwinąć, bo Laura jest sama w sobie za mało zdyscyplinowana i zbyt wysokie ma o sobie mniemanie, by nosić halabardy w operze lub brać udział w konkursach/ jakieś fuchy typu oprawa muzyczna ślubu i wesela osób zamożnych, a JEDNAK lubiących muzykę klasyczną. Słaba
nenia1 napisała: > Dlaczego nie zamierzasz tańczyć? Tańce na weselu to najlepsza część zabawy. Ocz > ywiście zależy od muzyki, ale od lat nie słyszałam już disco polo. A jak się od > najdujesz w czerwonej sukience? ;) > Jakaś seksi, max do kolan, masz zdaje się ładne ręce i
Dlaczego nie zamierzasz tańczyć? Tańce na weselu to najlepsza część zabawy. Oczywiście zależy od muzyki, ale od lat nie słyszałam już disco polo. A jak się odnajdujesz w czerwonej sukience? ;) Jakaś seksi, max do kolan, masz zdaje się ładne ręce i nogi. Czerwony to taki energetyczny kolor. Do tego