sylwiastka napisała: > Bylam w zeszlym roku w hotelu Sonnenberg w Poludniowym Tyrolu (Wlochy) w Maranz > ie tuz kolo granicy z Austria. Hotel 4 gwiazdkowy Super sa takie hotele we Włoszech i w Austrii. Jeździłam tak kiedyś, z jednym dzieckiem i do kowidu. Potem podrożały 25-30 % i
panna_lila napisała: > Z ciekawości jak wygląda taki transfer z lotniska? Jak sobie to ogarniasz? Dok > ad przelot? Bardzo różnie, zależy, gdzie lece i dokąd jade, ile i w jakim wieku są dzieci. Jeździłam kiedyś z Innsbrucka transferem taxi, nie było zbiorczych, tylko indywidualny
Stubai jak jedzie z dziećmi, to zdecydowanie tak. Schladming to mój ulubiony ośrodek, ale raczej dla osób już dobrze jeżdżących. Większość tras jest jednak czerwona i początkujący mogą mieć trudno. Tańsze będą na pewno Włochy.
fuzja-jadrowa napisał(a): > > Włosi też mają ferie w lutym i nie jeżdżą do Austrii, tylko do Włoch. > > Włoskie szkoły nie mają ferii w lutym. Większość regionów ma wolne 2-3 dni na Ostatki/karnawal, i część ludzi zabiera dzieci na narty na cały tydzień. A szkoły
Włochy. Val di fassa. Tam jest wręcz raj dla rodzin z dziećmi, zwłaszcza z małymi.
toalet są często ubłocone od narciarskich butów i jak takie rękawki od kombinezonu tak wpadną w to błotko, to potem zimno na stoku. 2. Do kieszeni dziecka zawsze dajemy kartkę z numerem telefonu do rodziców. Niektórzy piszą numer na kasku. Starsze mają swoje komórki, ale ....( z moich doświadczeń i
Słuchałam tego odcinka i pomysłałam to samo U nas wyjazd na narty co roku...był najdroższym wyjazdem. A jezdzą same dzieci ( czyli wynajem sprzetu tylko dla dzieci i karnety tylko dzieci). W zeszłym roku nie byliśmy, polecielismy do Włoch ( na zwiedzanie). Z przelotem, biletami na pociąg ( sporo
Cen karnetów są nie do przeskoczenia, wiadomo. Ale już rodzice małych dzieci, zwłaszcza dwójki czy trójki, chcący je nauczyć jazdy na nartach, decydują się na szkółkę z polskim instruktorem np. we Włoszech, gdyż dzieci do pewnego wieku jeżdżą gratis. W PL tak nie jest, nad czym ubolewam. I wtedy
turzyca napisała: > 1) pociągi nocne wracają do łask. Choć niestety dominują Austriacy a ich nocne > są chyba najgorsze, jeśli chodzi o wygodę. Bardzo chciałam jechać właśnie OEBB NightJet z Kolonii do Innsbrucka z dziećmi jadąc na narty do Włoch; do Kolonii mam bezpośredni
Wypoczynek zimowy: wyłącznie wyjazd na narty do dobrego hotelu z saunami, basenem i wyżywieniem, najlepiej we Włoszech. Idealny dzień to śniadanie słone i słodkie i od razu wybór menu na kolacje. Później szusowanie z przerwą na lunch na stoku na słońcu, przerwa na kawę. Po nartach basen (w strefie
roberta.redford napisała: > o, mam dokladnie ten sam plan. Jedziesz OBB nighjet? kuszetka, sypialny czy nor > malny wagon? Podzielcie się doświadczeniem, jeśli pojedziecie Nighjet! Chciałam jechać z dziećmi na narty nocnym pociągiem z Kolonii do Innsbrucka. + przesiadka do Włoch