https://scontent.fwaw9-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/774575392_2301289860644820_7276046900409753021_n.jpg?stp=dst-jpg_tt6&cstp=mx1080x1514&ctp=s720x720&_nc_cat=108&ccb=1-7&_nc_sid=127cfc&_nc_ohc=sUET_lq5YKIQ7kNvwFlSH-S&_nc_oc=AdoXTvcYecNGVw-0DBkDyRApI0nA-neKo270Wk265ay3srfhX43Sm4GIu-6o
wisiorek z gwiazdkami z Kruka, perfumy Cacharel, trzy różne kremy Astalift oraz ... kota maneki neko ;)
;) Coś ładnego docenię, durnostojkę nawet postawię (dopycham na półkach z książkami), na badziew trochę pokręcę nosem, podziękuję i upłynnię. Anemiczną biżuterię puszczę dalej, ale kiedyś wisiorek z Birmy z jadeitu lub perydotu (w sumie nie wiem) bardzo mi podszedł. Mam maneki neko, ale nie z plastiku
miałam na mysli jako pamiatki z japonii, tajlandii, chin :) a nie, że z Władysławowa dostane meneki neko :D