Moi??? Hm....., drodzy!!! Widzę, że opanowała was jakaś histeria. Odnoszę wrażenie, że sprawa rudego kotka nabrał rozmiarów psychozy wręcz maniakalnej!!! Gdybyście zechcieli sąsiedzi moi drodzy energię i upodobanie z jakimi taplacie się w cudzych - przepraszam - GÓWNACH /nie ujmując kotkowi
. > > > Więc zamiast zakładać już chyba trzeci wątek na temat kota załóż wątek w > rodzaju "zbieram pomysły dotyczace możliwosci obniżenia zaliczek na czynsz". > > A swoja drogą nie uważam, aby coś nam sie udało wywalczyć w tej sprawie do > czasu zawiązania wspólnoty. kolego
znalazłam coś takiego merlin.pl/Noc-rudego-kota_Catherine-Ashley-Morgan/browse/product/1,872084.html -- Tutaj
ciekawski do bólu ,byłam przekonana że jak pojadę na działkę to kot będzie chodził swoimi drogami,a tymczasem pilnuje się domu , jest bardzo ostrożny i nieufny, (to po prostu do niego nie podobne)hołduje zasadzie że w nocy wszystkie koty są czarne i wtedy bardziej przypomona siebie prawdziwego
witajcie, Gdybyście gdzieś napotkali rudego kota w okolicach Bankówki (a konkretnie Wojska Polskiego na wysokości przecinki przez las), dajcie mi proszę znać, mój nr 693 930 960, o każdej porze dnia i nocy. Ma na imię Złotek i nie wrócił do domu od soboty :-( Żaden z moich kotów nie
Nie wiem jak Wasze rudzielce, ale mój to słodki łobuz. Milusiński do przytulania, całowania, a nocami rozrabia jak pijany zając w kapuście ................................................................ Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru...
Niech porozwieszają po okolicy ogłoszenia (u weterynarzy też). Najlepiej kota szukać w nocy albo bladym świtem, kiedy jest cisza i spokój - łatiwj będzie usłyszeć miuaczenie, jeśli gdzieś jest zamknięty. Warto też założyć wątek na miau. -- Every morn and every night some are born to sweet
Kot wrócił na szczęście, szukaliśmy go w nocy i w dzień a właściciele snuli najczarniejsze scenariusze. Istnieje podejrzenie, że ma kłopoty z oddawaniem moczu; wet przepisał lekarstwa i zalecił badanie moczu. Badanie ogólne nie wykazało żadnych obrażeń. Kot mógł gdzieś wejść i zostać
dzisiaj w nocy nie wrocil ze spaceru do domu przy stryjenskich (u zbiegu telekiego i przy bazantarni) 3 letni rudy kot o bialym brzuszku. jest wykastrowany i zaszczepiony. mial granatowa obroze z dzwoneczkiem. kot jest wychodzacy, znal okolice, zawsze wracal po kilku godzinach. wczoraj wyszedl
nieśmiało, czy aby na pewno zostawili kota w domu. Upewniwszy się, że kot powinien jednak być, rozpoczęła poszukiwanie zwierzaka, najpierw na klatce schodowej a potem w najbliższej okolicy. Finał był taki, że Zbigniew znalazł się o 1 w nocy, siedział kilka przecznic dalej (na ul. Szkolnej pod schodami
piaskownic przy... przedszkolach, a nie tych osiedlowych z czego wynika, że wyeliminowanie Mietka raczej nie daje poczucia bezpieczeństwa bo dzikie koty czy bezpańskie psy w naszym kraju nie są rzadkością, nad czym zresztą ubolewam... pzdr ps. a co do słowa "przepraszam" to znam i używam
najsmitniejsze jest to pomoc w leczeniu kotka mogl wykazac jakis wiejski burek zerwany z lancucha. mysle ze jednak go przygarneli jacys dobrzy ludzie i zyje tam sobie. warunki pogodowe nawet w nocy nie powinny byc grozne. wspolczuje bo to znika bez wiesci jakby nie bylo czlonek rodziny.