Dzien dobry! Mam 6 miesiecznego synka. Moja zona zanim da mu smoczka oblizuje go. Czy to jest higieniczne? Mowila mi kiedys ze czytala ze dziecko powinno byc przyzwyczajone do bakterii swoich rodzicow. Pisali ze nie nalezy wyparzac smoczka - zeby nie stwarzac supersterylnego otoczenia bo pozniej
oo fujjj. Oblizywanie smoczka i celowe przekazywanie bakterii?? Fuj. Przecież w buzi dorosłego jest tyle bakterii, próchnica i inne okropne rzeczy. Oczywiście nie przesadzajmy z wyparzaniem ale lepiej umyć w ciepłej wodzie niż oblizać. Okropność.
...co o tym myślicie? Oblizujecie smoczki zanim podacie je swoim dzieciom?????? Ja tego nigdy nie robiłam i nie zrobię. Poprostu jest to dla mnie ohydne! Ale ostatnio widziałam jak robi to moja koleżanka. Za każdym razem, zanim włoży córeczce do buzi musi najpierw ona go oblizać
smoczek prosto z ziemi niż oblizywać. Na ziemi zyje mniej bakterii niż w jamie ustnej dorosego człowieka.
A co powiecie na oblizywanie smoczków przez matki (rzadziej ojcow) przed umieszczeniem ich w jamie ustnej niemowląt (i starszych dzieci)? Ble czy nie ble? -- Reszka mama Michałka i Madzi
oblizywanie smoczków też ohyda, bleeeeeeeeeeeee
Robicie to? Bo przyobserwowałam takie zachowanie i troche mnie zmuliło. ( ale ja brzydliwa jestem) Np smoczek upadł w markecie na usyfiona podłoge, a mamusia chlust do buzi i dzieciorkowi przytkac buziunie:/ -- Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu :):):):)
Nie wiem co bardziej obrzydliwe - smoczek na podłodze czy smoczek w dziobie mamusi. I jedno i drugie mi jakoś nie leży. -- www.maja2008.corcia.pl
nie potrafię tego zrozumieć. dla mnie jest to niehigieniczne i obrzydliwe! po jasny gwint serować dziecku swoją ślinę na smoczku, czy łyżeczce??? czy tak trudno mieć przy sobie zawsze zapaskowy smok, czy mokre chusteczki, aby w razie czego wytrzec
jkorszen napisała: calowanie w usta zarezerwowane jest > dla kochankow a nie relacja dziecko - dorosly. W zyciu nie całowałam dziecka w usta tym pocałunkiem zrezerwwanym dla kochanków.Jednak buziaczek to nie to samo.No ale rozumiem obrydzenie jak rodzice tak jak kochanek całuje się z dziec
Dziewczyny, wczoraj na spacerze widziałam jak matka, taka mniej więcej w wieku 26 lat przed podaniem niemowlakowi ok. 5 mies. smoczka oblizała go!!!! Zrobiło mi się niedobrze, ona myśli że jej slina jest odkażaczem czy jak? Z tego co się orientuję, to dawniej może i tak się robiło, ale teraz
Jestem wrogiem sterylności, chociaż osobiscie smoczka nie oblizuje. Ale tez nie mam takiej potrzeby bo poprostu gdy ten upadnie nam na spacerze, chowam go. Mala nie protestuje. Ale wiem ze sa dzieci ktore potrafia wyc w nieboglosy kiedy nie maja smoka w buzi. I wiem ze w takiej sytuacji
byłam z mężem i z dziećmi (7l. i 15m.)w naszej ulubionej knajpce młody spał a my siedzieliśmy przy kawie i gadaliśmy pare stolików dalej siedziały 2 dziewczyny jedna z dzieckiem ok.7 miesięcy piły piwko paliły papierochy i klachały jak dziecku wypadł na ziemie smoczek to mnie zamdliło
Troche wyrozumialosci, coz w tym takiego strasznego, ze matka pali? Owszem, palenie jest zle. Ale matka tez czlowiek i moze miec swoje nalogi. Masakra dla mnie jest widok kobiety w ciazy z petem w gebie. -- https://www.suwaczki.com/ https://www.suwaczki.com/tickers/uch5k6nlt1exqbp7.png
Kobietki doradzcie jak mam mame swoja oduczyc oblizywania smoczka mojego 7 miesiecznego dziecka??? prosby ani grozby nie pomagaja, Do ewentualnego oblizywania czy to od butelki czy do uspokojenia jestem ja lub maz, Prosze zeby uszanowala moje zdanie (jak ja szanuje jej w roznych kwestiach kotore
<krecony rzyg> ps. o noszeniu ze soba butelki z woda do plukania smoczka lub drugiego smoczka na zmiane, lub kupienia takiego czegos do przypiecia dziecku smoczka do koszulki slyszalas?????? nie? to teraz juz tak. Bleeeeeeeee -- currently under construction
Odwiedzila mnie kolezanka z miesieczną córeczką... ta kolezanka niby taka madra, dla dziecka wszystko co najlepsze a smoka jej do paszczy swojej wkłada. Nie wiem jaki Wy macie do tego stosunek, ale ja nigdy tak nie zrobiłam i NIE ZROBIĘ!!!
nombrilek napisała: > raz zdarzyło mi sie oblizac, bo uznałam to za lepsze niz dac z > podłogi z koscioła podczas chrztu, przelac herbatka ani woda tez > nie mialam jak. trzeba było wodą święconą przelać :D -- Przyg
Cześć dziewczyny.Dręczy mnie taki problem: moja teściowa ma zwyczaj oblizywania smoczka mojej 10-miesięcznej niuni, wymysliła nawet taką zabawę że bierze smoczka w usta, ciućka go jak dziecko a moja córa jakjak to widzi to zabiera jej i od razu wkłada sobie do buzi, albo daje jej buziaki jak
nie wolno i ne istotnee czy to matka czy babcia czy siostra stryjeczno cioteczna... w ten sposób przekazuje się swoje bakterie dziecku... lepiej mieć przy sobie butelkę z wodą i opłukać... albo zapsaowy smoczek...