niedługo w Zabrzu nie będzie oddziału pediatrycznego. -- Bóg nie mogąc być wszędzie stworzył matkę.
jeśli mowa o szpitalu na 3-go Maja, to byłam tam (niestety :() w listopadzie zeszłego roku na oddziale traumatologii. Powiem tak: nie jest tam rewelacyjnie, ale uwierzcie mi, że to NIEBO w porównaniu ze szpitalem (oddział pediatrii) w Gliwicach przy ul. Kościuszki!!! przed wejściem na zamknięty
Jak nie maja miejsca to wysylaja matki z dziecmi i rodzace do innych szpitali. To niejest dobry szpital.
Moja córka niedawno leżała na oddziale pneumonologii i alergologii szpitala dziecięcego. Może nie jest to szczyt moich marzeń, ale muszę przyznać, że w porównaniu z niejedną placówka opieki medycznej dla dzieci, jest to "raj". Mam na myśli przede wszystkich cudowna panią Ordynator, która
mieszaniec zopola to chyba jakiś lekarzyna który zamiast na dyżurze leczyć piszę jak to źle się dzieje i broni "lekarzy" żenada mieszańcu
Przynajmniej raz na jakiś czas opolska GW zajmuje się czymś ważnym. Cieszy mnie ta akcja, może w końcu zmieni się zachowanie personelu medyccznego
Jutro mam się zgłosić na ten oddział w Centrum Zdrowia Dziecka. Czy któraś ma za sobą pobyt na nim?
Ten oddział jest suuper :)) Miła opieka i sympatyczni lekarze na czele z p.Ordynator. Bardzo, bardzo lubię p.dr.I.Bolewicz-Planutis. Myślę, że są to lekarze naprawdę z powołania. Dziękuje im za to !!!
Pediatria właśnie padła. Wczoraj zlikwidowano oddział. Byłam z dzieckiem na Dekerta. Dantejskie sceny. Zrozpaczona lekarka, zrozpaczeni rodzice, i te dzieci. WAKULICZ ty...
personelu, TV na żetony- jak dziecku wytłumaczyć że nie stać rodziców na TV ?. Na noc można zostać, lecz tylko przesiadując na małym dziecięcym krzesełku. Warunki karygodne i spartańskie- już nigdy więcej na ten oddział.
Powiedz jej to wprost że jest niemiła
gdzie część dzieci może zarażać inne: salowa zakłada gumowe rękawiczki, bierze szmatę do rąk, wyciera podłogę w salach, stoliki krzesła papapety umywalki, wymienia kostki w toaletach, zamyka wszystkie drzwi i zdejmuje rękawiczki. pełna higiena. Szkoda że dzieci nie wycierają tymi szmatami od podłogi
"...Pediatrie są biedne, bo NFZ stosunkowo mało im płaci za leczenie. - Nie starcza pieniędzy na mycie rąk?..." -Panie zagraniczny lekarzu i komentujący redaktorze,myślenie nie boli!!! jeśli ta pani pielęgniarka po każdym pacjencie myła by ręce pracowała by na tym oddziale JEDEN DYŻUR i to nie
Proszę mamy która tam przebywała o rady? czy będę miała gdzie się przespać, po ile jest łóżek na sali? czy oddział jest duży? będę wdzięczna za wszystkie porady, dziękuje
Przepraszam za literowke