Myślałam o Irenie, ale i tutaj mam masę wątpliwości. Mężowi podoba się Zofia. Właściwie mi też, ale raczej chciałabym uniknąć infantylnych zdrobnień w dorosłym życiu. Do tego top1 też nie jest zachęcające. Wg męża to nie ma znaczenia, ważne, że imię się podoba. Nie mam zbyt wielu typów tak naprawdę
Adelajda mi się nie podoba. Mam wrażenie, że z Wandą brzmiałoby to niepoważnie - jakbyśmy z mężem chcieli zrobić z dzieci średniowieczne księżniczki 😉 Myślałam nad Adelą, ale i ona mnie nie przekonuje, choć wg mnie bardzo by pasowała do Wandy.
A ja bym chciała, dziadziu engine, porozmawiać o kolejnej strzelaninie w USA dziś. Ośmioro dzieci zginęło. To ma być ten raj? -- volta2 napisała: > z litości mogę ci własnego męże podesłać, on wiecznie napalony, a przy okazji zawsze dobrze płaci za usługi.
larix_decidua77 napisała: > Europa trzecim światem? > U nas nie ma bezdomnych na ulicach. > Żadne dziecko nie może być bezdomne i nie jest. > Nie ma ludzi żebrzących na ulicach. > Nie ma bezdomnych zwierząt. > Utuczeni, śmieciowym żarciem na aluminiowych tackach
chce połowa forum i jeszcze mogę udawać, że to kłopot. No i oprócz tego zawsze się pojawi jej troskliwy tani rycerz, który otuli Annę wirtualną troską, utuli jej wewnętrzne dziecko i napomni, aby jadła i zatroszczyła się o siebie. I tak wszystkie potrzeby Anny zostaną zaspokojone, a my nie ani nie
Mati.pati Ja jak byłem w gimnazjum i pojechaliśmy na 3 dniową wycieczkę w Bieszczadyod pn-śr z księdzem to było tak ,ze ja 2 kolegów i 2 koleżanki a reszta klasy normalnie materiał przerabiała a po powrocie jak chciałem lekcje odpisać od koleżanki to koleżanka ,ze po co jechałem i ze nie da mi
A nie, ja nie w tym sensie, ulotkę z podobnym opisem atrakcji dostaliśmy w szkole i dlatego się zastanawiałam czy to nie to samo miejsce gdzie ma jechać moja młoda i chciałam podpytać o kilka rzeczy:) -- Sygnaturka się zgubiła....
trwało, potem zaniechałyśmy tego, za dużo było z tym zachodu, córka nie chciała a ja jej nie zmuszałam co i dobrze, wyszło jej to na dobre. Moje wnuczki już pojechały do domu. Gdy starsza córka weszła do sypialni i zobaczyły że śniadanie jedzą w łóżku na stolikach śniadaniowych to oniemiała :D Trochę
KALISTO przeciez chyba sama najbardziej wnusie rozpieściłaś i dziwisz sie,że psotnik, uparciuch. To mądrala wszystko rozumie i chce aby zwracac na nią uwagę. Lepiej że dziecko wesołe niż ponure. Udanego wypieku. Ja w tym roku nie piekę, Ciacho mam sklepowe ibędzie.
naprawdę oprzeć." Ale mezczyznom to nie musi przeszkadzać i nie nazwałbym tego kastracją. Tak z reguły wiekowe małżeństwa działają . Kastracja jest najlepsza wtedy gdy a) kobieta swiadomie chce to zrobić i wie jak. B) wchodzą w męską rolę na siłę , i dla mezczyzny w zasadzie nie ma zadnego miejsca
Tani, weź ty jedź do anny, zróbcie dobie dobrze, bo widać, że chciałbyś, a że ona potrzeboska to się dogadacie. -- http://www.youtube.com/watch?v=-bBVdpeeUBM&feature=related P http://www.suwaczek.pl/cache/dd8f2d9284.png awe http://www.youtube.com/watch?v=5YXVMCHG-Nk ł http
współuzależnionych. Mamusia która zrobi rosołek na kaca i kupi alkomat żeby synuś wiedział czy może jechać i nie dał się złapać, żona która sprzątnie pawia i zawiezie na rozmowę o pracę gdy pan jest wczorajszy, dzieci które będą kryć tatusia że wódka jest schowana w garażu za skrzynką z narzędziami... długo by
Nie, nie zrozumiałaś. Chcesz pić, nie zabierasz samochodu i wtedy alkomat do niczego nie jest ci potrzebny. Chyba nic durniejszego na tym forum nie czytałam - kupię dziecku porządny alkomat, żeby sobie mogło sprawdzić, czy nadaje się już za kierownicę. I to w wykonaniu naczelnej mentorki
azalee napisała: > Ja bym chciala zeby ktos mi budzil dzieci rano do szkoly. Ja bym chciała żeby ktoś budził wszystkich, wykopywał do szkoły i do pracy, i tylko żeby przypadkiem mnie przy tym nie obudził :)
A całkiem serio, zignorowałabym całkowicie. Niech wózkowa przychodzi z lalką, jeśli chce, asystentka naprawdę nie musi przy niej stać i grzechotać, stwarzasz problem, gdzie go (jeszcze) nie ma. Dopóki babka nie wstaje z fotela, żeby lalkę przewinąć czy nakarmić, to miałabym jej reborna centralnie w
rządzi. Co do królika, to twoja logika idealnie pokrywa się z logiką mojej kuzynki, która na luźną uwagę swojej córki "Chciałabym obciąć włosy" wrzasnela "I nie myj się!".