Po pierwsze mnóstwo ludzi pracuje w Januszexach, po drugie jedna komisja uzna tak, druga inaczej, a dyżury w szpitalu trudniej podciągnąć pod leczenie się niż aktywność typu malowanie czy nawet wyjazd na wakacje. Naprawdę trudno przewidzieć jak do tego podszedłby zus, ryzyko wpakowania się w
na własnym biurku. Dzieci bez własnego pokoju, atrakcyjnych wakacji i rodziców robiących wszystko, żeby im ułatwić rozwój jest mnóstwo.
demoralizacji albo póki nie są ofiarami oczywistej przemocy fizycznej, nikogo > nie będzie interesowało, czy odrabiają lekcje kątem u wuja albo na stole w kuc > hni, czy na własnym biurku. Dzieci bez własnego pokoju, atrakcyjnych wakacji i > rodziców robiących wszystko, żeby im ułatwić rozwój
Ze sporej ilości rzeczy, które wymieniłaś można zrezygnować, jeśli nie ma kasy. Nie każde dziecko jeździ na wypasione wakacje, na narty jeździ pewnie mniejszość, zajęcia dodatkowe można wybrać tańsze, a może dziecko nie być zainteresowane wcale. A teraz senior: z dopłaty DPS dobrowolnie nie
balladyna napisała: > Dziecku zapewniasz mieszkanie, jedzenie, wykształcenie, języki obce, wakacje (n > ie każdy ląduje u dziadków na wsi), aparacik ortodontyczny i płatne szczepienia > , basen, narty czy inne sporty, wożenie całymi latami na zajęcia dodatkowe i mi > lion
Panie dobrze doradzają architektonicznie, to może też rodzinnie :D Mam na stanie 8-latka, ex aktualnie wolny, nie ma na razie kolejnych dzieci Ja od półtora roku jestem z wdowcem, rok mieszkamy razem. On ma na stanie 7-latka. Mój 8-latek polubił sobie większą rodzinkę i z tatkiem to by do kina
, na kilka godzin, a nie na dłużej (chyba że to wakacje). Ja w ogole nie rozumiem idei opieki naprzemiennej, tu już pominąwszyy twoją sytuacje bo piszesz, że "prawie naprzemienna". Ja wiem, ze to wygodne dla rodziców bo nie trzeba się użerać z alimentami itp. Ale co to oznacza dla dziecka? ma
wakacje_50 napisała: > Na czyją opie > kę w przyszłości może liczyć taka kuzynka? Kuzynka nie jest wyjątkiem, takich o > sób jest wiele. > Na taką samą co osoby, które mają dzieci. Dzieci nie mają obowiązku sprawowania osobistej opieki i nie po to się je ma. A więc może
Jakie ja mam priorytety? Moim priorytetem jest moje dziecko i sytuacja w której spędzam cale wakacje na lataniu po lekarzach (zamiast ogariac sobie twmaty zdrowotne powoli przez cały rok w ramach potrzeb a latem wyjechać z dzieckiem) to jakiś kosmos. Bo zakładam ze nie mieszkasz w Bangladeszu i
anek-dotka napisała: > Przez emigrację nie miałaś czasu dla mamy. W dodatku żyjesz w kraju, w którym n > ie ma opieki zdrowotnej, podczas gdy zdrowie dla Ciebie najważniejsze. Żyjesz t > eż w kraju, którego języka nie znasz. Ta Polska taka miodem i mlekiem płynąca, > tu
Przypomnę tylko, że to pracownicy "innych" zawodów mówią/ narzekają, ze mają zbyt mało urlopu, żeby dziecku zapewnić opiekę w wakacje i dni wolne od nauki. I nagle zaczną ten urlop brać również wtedy, gdy dziecko będzie chore? A może niech zmienią zawód?
się manipulować. Ani mnie nie zna, ani ja jego. Mam dzieci starsze i siostrzeńca po zmarłej siostrze. Też jest starszy, ale jak dziecko duże. Przynajmniej teraz coś widzi, ale opieka całodobowa. Znałem jego mamę. Pisała kiedyś. Więc by sobie darował takie uwagi. Tu nie chodzi by komuś dowalić raczej
Naprawdę każdy normalny rodzic zostawia chore dziecko bez opieki w domu?
Może nie mieszka w Polsce? U mnie nie ma żadnej opieki na dziecko.
Byłam nad morzem na koloniach. W Zakopanem na wycieczce szkolnej jako opieka z którymś dzieckiem. Na Mazurach na koloniach i na pielgrzymce. Za granicą u syna we Włoszech, jak był na Erasmusie. Mogłam jechać drugi raz z nim i córka rok temu, ale mi się nie chciało, raz że męczące, dwa, że na pewno
Mam 30 dni urlopu. Przecietna osoba z dzieckiem w Polsce ma 28 (26+2 dni opieki). Przeciez 3tyg w lecie to tylko 15 dni urlopu, 10 dlugich weekendow to tez srednio 1 dodatlowy dzien ktory wyciagasz z puli. Zostaje jeszcze kilka dni na okolice bozonarodzeniowo-noworoczne.