na dostawy trotylu do USA, choć nie miał do tego uprawnień). Wystarczył pewnie jeden ich gniewny pomruk, jeden telefon i Kozłowski został (w lipcu 2020 r.) odwołany z funkcji prezesa. Jego dawni promotorzy, Macierewicz i Kownacki, nie mieli już zresztą wtedy nic do gadania w MON i „zbrojeniówce”. A w