Najłatwiej (i najtaniej) ci będzie ubrać synka w normalne ubranie w kolorach jesiennych - spodnie brązowe, koszulka żółta, pomarańczowa albo czerwona, do tego opaska na głowę z liśćmi z kartonu pomalowanymi na jesienne. Może mieć w ręku ten koszyczek z kasztanami albo żołędziami, jażeli uda
Nie przebieram, nawet zimą. Mamy bliziutko do przedszkola, nie zdąży zmarznąć, a od deszczu są kalosze, peleryny i parasole :) -- Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz, prowadzi ciężki bój. /J.Watson/
lalka nieduża" zauważono takie oto nagrane od tyłu przesłanie: Szatan ja tiebie liubliu. Ty haraszo. Dzieci przebierane sa w czarno-fioletowe peleryny. Opowiada im się bajki będące zwykłą wykładnią satanizmu. Jedna z zabaw w przedszkolu to rzucanie lotkami do krzyża.
. Jedna z zabaw w przedszkolu to rzucanie lotkami do > krzyża. Czy kogoś z rodziców zmuszaja do posyłania tam dzieci?
No to do jakiegoś super przedszkola chodzi Twoje dziecko. U nas przy deszczu nie wychodzą, jak mniemam. Dodam, ze przy mrozach chodzili. Jak mi zjedzie tyłkiem po brudnej zjeżdżalni, to u spodnie wypiorę. Syna dowożę do przedszkola w foteliku rowerowym, jak pada, to mu zakładam pelerynę. Ja
Czy chodzi o bal przebierańców? Pocieszę, że mój syn w maluchach w ogóle nie chciał się przebrać, więc do przedszkola zapakowałam mu tylko pelerynę i uprzedziłam nauczycielki, że jeśli nie będzie chciał, to niech się nie przebiera i już. Ale przebrał się, była zabawa zdjęcia i tyle
przedszkolu na dni, kiedy popołudniowy deszcz spada całkiem niespodziewanie :-) W ciepłym sezonie z tych samych powodów cieniutka dyżurna peleryna.
Mój nie chciał być pszczółką - był dzisiaj Zorro na balu :))) Kapelusz i maska ode mnie ze sklepu, peleryna ze spódnicy z ciuchlandu czarnej aksamitnej (3,88PLN), czarny wąsik namalowałam (kredki do buzi też na szczęście mam w sklepiku), a konika Tornado na kiju ciocia dała pod choinkę
No właśnie. Poszukuję czerwonego puszku do obszywania stroju w celu sporządzenia letniej wersji stroju małego eskimoskiego czerwonego kapturka. Taaaaaaa - panie w przedszkolu wymyśliły przedstawienie na koniec roku o czerwonych kapturkach rożnych narodowości i teraz mam zagwozdkę w kwestii
czy pelerynach mowy nie ma, bo nawet przy pięknej pogodzie dzieci siedzą w sali. Dziecko ma mieć odzież na zmianę, w razie jakiejś "wpadki", na wyprawkę papierniczą płacimy prawie stówę rocznie. Do tego komitet rodzicielski, z którego są finansowane wszelkie wyjścia poza przedszkole (teatry, koncerty
Mój mając niecałe 3 lata chodził (i nadal chodzi) pieszo do przedszkola - 2km w jedną stronę, 40 minut co najmniej. Jak pada deszcz - zakłada pelerynę. Jak muszę gdzieś dojść 'na czas" - wychodzę wcześniej, bo wiem, że on wolno chodzi (+ czas na oglądanie ślimaków, zrywanie dla mnie kwiatków itp